Woliera Strona Główna Woliera
Forum dla milosnikow ptactwa

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
wzorce rasowe kur - zaprosznie do dyskusji
Autor Wiadomość
daniel1 


Województwo: Śląskie
Wiek: 28
Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 39
Skąd: Piece
Wysłany: 2010-07-24, 10:25   

sroszkowski, dziękuję za sprostowanie.
 
 
 
nicto 
kury, ptaki wodne


Województwo: śląskie
Dołączyła: 06 Sty 2008
Posty: 66
Wysłany: 2010-07-24, 15:46   

sroszkowski dziękuję za wyjaśnienie

Kurczaczek, nic nowego, tak samo jest z gołębiem pawikiem, nowego typu i starego typu i tu nawet kolegium sędziów niemoże sobie z tym poradzić. Jakiś bogacz sprowadził sobie pawika nowego typu, teraz wywarł taki nacisk i na hodowcach i sędziach że pawik starego typu już jest be! na wystawach nakazano wręcz sędziom dyskwalifikować pawiki starego typu. chociaż te pawiki hodowano przez wiele wiele lat, nadal w Polskich gołębnikach około 90 % to pawiki starego typu ale one już są nie aktualne teraz liczy się tylko pawik nowego typu. Obszerne oburzenie sędziów niestety nic nie zmieniło, w jednym z numerów biuletynu PZHGR i DI został zamieszczony artykuł jednego z sędziów na ten właśnie temat, tam można było poczytać co nawet sędziowie o tym myślą.
Ostatnio zmieniony przez nicto 2010-07-24, 15:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
wj1964 


Województwo: śląskie
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 487
Wysłany: 2010-07-25, 18:45   

sroszkowski napisał/a:
Sam się zdziwiłem, kiedy dowiedziałem się na przykład, że jest miniaturowe shamo oraz, że wyhodowano już czubatkę dworską miniaturową.
W najbliższym numerze będzie zamieszczone sprostowanie oraz prawidłowa tabela.


To tym razem, to ja się rozczarowałem, bo kiedy przeczytałem ten artykuł w "F&F", to pomyślałem sobie, że o czymś co było głęboko ukrywane, wyciekła w ten sposób pierwsza informacja, że już jest! Myślałem, że miniatura czubatki dworskiej już jest.
Miałem nawet ochotę o tym wspomnieć - zapytać w stosownym temacie i okazuje się że to fikcja.
Szkoda a już myślałem, że jest kolejny wariant rasy.
 
 
ShowGirl 
REDAKTOR



Województwo: łódzkie
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 29 Maj 2010
Posty: 1000
Wysłany: 2010-12-28, 19:10   

Gdzieś w regulaminie stowarzyszenia znalazłam kiedyś informację, że do rejestracji nowej rasy potrzebny jest wzorzec opracowany wg europejskich standardów. Nie mogę ponownie znaleźć tej informacji, ani tego jak taki standard [jak rozumiem opis przykładowego wzorca?] powinien wyglądać. Czy moge prosić o pomoc w tym względzie? Jak powinien wyglądać zgodny z normami europejskimi wzorzec rasy?
_________________
głównie białe kury .
mój wątek : http://www.forum.woliera....p?p=83910#83910
 
 
MichałD 


Województwo: śląskie
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 30
Skąd: Żory
Wysłany: 2011-01-25, 21:10   

Głos w dyskusji.

W związku z tym, iż w dalszym ciągu trwają prace nad polskimi wzorcami dotyczącymi drobiu, chciałbym poruszyć kwestię proponowanego nazewnictwa. W profesjonalnych podręcznikach drobiarskich pochodzących z lat 60 – tych XX wieku
np. „ Drobiarstwo” pod redakcją E. Potemkowskiej stosowane jest oryginalne nazewnictwo ras kur, wraz z oryginalną pisownią. Jednakże już w tamtym okresie pojawiły się publikacje ( „Chów kur”. Dubiska) , w których autorka podaje spolszczone nazwy np. Rodajlend, Saseks. Tego rodzaju nazwy można również znaleźć w podręczniku z 1974 r. „ Nowoczesny chów zwierząt” pod redakcją J. Kossakowskiego (Saseks, Rodajlend, Łajtrok ). Nie była to jednak tendencja powszechna, bo oryginalną pisownię można odszukać w podręczniku Szymkiewicza i Malinowskiego „ Kury” z 1971 roku. Analizując literaturę drobiarską od roku 1980 roku można stwierdzić, że autorzy wrócili do oryginalnej pisowni ras, wymienia się m. in. kury rasy : Rhode Island Red, Sussex, White Rock, New Hampshire. Przykłady:
Kułakowski O. i in. „ Kurczęta Brojlery”. 1980.
Mikulska M. „ Kury-chów pozafermowy”. 1998.
Świerczewska E. i in. „ Chów Kur”. 1999.
W książce „Chów drobiu” z 1999 r. pod redakcją prof. Świerczewskiej , także występuje pierwotna pisownia, znajdziemy tam rasy: Faverolle, Brahmaputry, Wyandotte. Nie wspominam o licznych książkach o tematyce drobiarskiej przeznaczonych dla hodowców – amatorów, w których również panuje ta sama tendencja. W związku z tym, moim zdaniem nie powinno się wracać do pomysłu spolszczania nazw ras kur. Ta opcja już była i się nie sprawdziła. Dla mnie dziwnie to wygląda, kiedy widzę nazwę Lafleszka ( jedna z propozycji, oryg. La Fleche) albo Niuchempszyr. W tym wypadku nie powinniśmy iść drogą naszych południowych sąsiadów, którzy mają Rodajlednki, Plymutki, itp. Nie jest dla mnie wystarczającym argument, iż na giełdach, targach ludzie zniekształcają nazwy, w związku z tym należy temu wyjść naprzeciw i uwzględnić to w standardach. Trzymajmy się oryginalnych wersji i nie twórzmy dziwnych tworów.
 
 
Jolek 
REDAKTOR



Województwo: śląskie
Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 02 Gru 2008
Posty: 992
Wysłany: 2011-01-26, 06:25   

:d Też uważam ,że powinno się używać pierwotne nazwy. Wiadomo, że co region to kury nazywają po swojemu nie wspominając o samym akcentowaniu nazw. Np - spotkałam się z nazwą cochinów, że na wsi mówili na nie francuzy 8) to był szok bo myślałam ,że mowa o kaczkach.
Nazwy pierwotne są natomiast bardzo pomocne przy szukaniu informacji i drobiu który nas interesuje.
Jedynie to w mojej jednej książce z 1978 ,,Produkcja drobiarska" jest nazwa <<Kochinchin>> a w nowszej już zapisane <<Cochinchin>> natomiast można znaleść inf. w necie pod hasłem cochin lub kochin. To samo dotyczy nazwy <<brahmaputra>> którą potocznie nazywa się brahmą.
_________________
Jolek
 
 
sroszkowski 
Specjalista
Założyciel Forum!



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 7 razy
Wiek: 67
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1787
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-26, 20:49   

Przyjęte przez Komisję Standaryzacyjną nazewnictwo poprzedzone było dużą dyskusją. Wśród naszego grona byli zarówno zwolennicy "odjazdowych" nazw, jakie zastosowali Czesi i Słowacy, ale także ortodoksi uważający, że powinniśmy zachować oryginały pisowni. Jako doradcę mieliśmy też znakomitego językoznawcę, którego uwzględniliśmy - poza jedną - wszystkie sugestie. Tym jedynym wyjątkiem jest karzełek łapciaty, w przypadku którego nasz znakomity kolega położył się nam pod nogi jak Rejtan uważając, że nazwa powinna brzmieć karzełek łapciasty, bo taka jest poprawna polska pisownia tej rasy.
Osobiście prezentowałem umiarkowane stanowisko.
W sumie udało nam się osiągnąć kompromis.
Co ostatecznie zadecydowało o takim a nie innym nazewnictwie?
Dwie przesłanki.
1. Sprawdziliśmy, jakie nazwy stosował - tak często przywoływany na tym i innych forach - Maurycy Trybulski. W Ostatniej swojej książce opublikowanej już po jego śmierci w 1948 roku Gospodarski Chów Ptactwa Domowego, która to publikacja powstała z połączenia dwóch pozycji "Chów Drobiu" (trzy wydania) i "Chowu Gołębi" stosowane są spolszczone nazwy: rodajlendy, wajandoty, plymutroki etc. Ale nie zastsowaliśmy jednoczesnie używanych przez Trybulskiego określeń kochinchiny i bramaputry, bo pierwsza wydała nam się anachroniczna, a drugiej nikt już nie używa w Europie. Co ciekawe - poglądy samego Trybulskiego ewaluowały, bo we wcześniejszych wydaniach autor stosuje oryginalne nazewnictwo.
2. Istotnym też czynnikiem było to, jak potocznie nazywają poszczególne rasy sami hodowcy. Moim zdaniem trzeba z uwagą wsłuchiwać się w to co ma do powiedzenia "lud". Tak było na przykład z nazwą lafleszka, która nam się wszystkim spodobała.
Część książek przywoływanych przez Michała oczywiście znaliśmy. Sam dorzucę jeszcze kilka publikacji. H. Kociuba - Uściłko - Wychów Kurcząt, rok wydania 1964 (rodajelendy, niuhempszyry, saseksy). Poradnik Howu Drobiu, C. Gibes, 1964 (rodajlendy, saseksy). Poradnik Chowu Drobiu, Czarnowska, Nawrocki, Wiśniewska, 1961 (rodajlendy, saseksy). Gospodarski Chów Kur, Wiśniewska, 1961 (rodajlendy, niuhempszyry, saseksy).

Szczerze mówiąc analizując polskie piśmiennictwo nie zauważyłem, aby nazewnictwo ras kur ewaluowało. Dzięki! Pewnie tak faktycznie jest. Moim zdaniem zauważyć można inną prawidłowość. A mianowicie publikacje mające ambicje podręcznikowe stosują nazwy oryginalne. Natomiast pozycje poradnikowe "używają" nazw potocznych.

Swoje wywody podsumuję następującą refleksją.

Spory o nazewnictwo istniały, istnieją i istnieć będą. Standardy drobiu będą swoistą opoką i konstytucją dla wielu hodowców dzisiaj, a może i pokoleń w przyszłości. Mam w związku z tym pełną świadomość odpowiedzialności z tym związanej. Ktoś musiał się jednak odważyć i powiedzieć: tak a tak ma się to nazywać. Inaczej będziemy dyskutować następne sto lat. A gadanie i nic nie robienie jest naszą polską specjalnością. Oczywiście jesteśmy otwarci na tzw. życie. Zobaczymy, co przyjmie się, a co zostanie odrzucone.

Proszę pamiętać też o tym, że obecnie mamy oręż o nieprawdopodobnej wręcz sile rażenia. Forum Woliery odwiedza około 1.000 (słownie tysiąc) unikalnych użytkowników dziennie. Przytaczane przeze mnie oraz Michała publikacje miały niewiele większe nakłady. Możemy więc po prostu prowadzić w dobrym tego znaczeniu politykę edukacyjną.

W tej chwili nie wyobrażam sobie, że zmienimy zaproponowane przez Komisję nazewnictwo. Zrobiłby się potworny bałagan. Poczekajmy do następnego sezonu, zbierzmy opinię, w tym i te krytyczne i pochylmy się nad problemem za jakiś czas.
 
 
Markus Kurspiot 
STARSZY REDAKTOR
Kurczaczek



Województwo: opolskie
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 541
Skąd: Głogówek
Wysłany: 2011-01-26, 23:41   

Wypowiem się krótko : Uważam, że powinny zostać stare nazwy tzn. np Rhode Island Red, a nie Rodajlend. Rodajlend wręcz śmiesznie brzmi. Podobnie rzecz ma się z resztą ras. Zmieniając tak nazwy robimy po prostu krok wstecz.

Czy w przypadku nazewnictwa opierać się na starych wywodach autorów książek? Myślę, że nie. To jak cofanie się w rozwoju. Świat idzie do przodu. Są nazwy angielskie, niech więc pozostaną.

"Wajandota, Plymutroki" - To tak jak błędy w posługiwaniu się językiem angielskim.

Spolszcenia? Rozumiem, że niektóre nazwy trzeba zmienić. Np odmiana kenfarbing - jako bursztynowa - owszem. Ale nie nazewnictwo ras.

Cemanka - Niech pozotanie Ayam Cemani - nazwa wręcz przyjęta na całym świecie. Po co nam bałagan. W dodatku ta nazwa nawet lepiej brzmi i "wygląda" Podobnie z "Lafleszką".

Rozumiem, że są opracowywane wzorce. Bardzo dobrze. Ale bez przesady. Musimy się aż, tak wyróżniać od innych mając jakieś spolszczenia? A wyglądają one śmiesznie....

Po co komu takie coś? Są nazwy, niech pozostaną. Posługuje się nimi cały świat. No ale my musimy być inni... A robimy krok wstecz....

Pozdrawiam!
_________________
Markus Kurspiot
www.markuskury.pl
Ostatnio zmieniony przez Markus Kurspiot 2011-01-27, 11:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
el lobo 



Województwo: łódzkie
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 28 Lis 2006
Posty: 238
Wysłany: 2011-01-27, 08:55   

Przychylił bym się do stanowiska Markusa, tym bardziej, że jest ono zgodne z tym co jest w kynologii.
Nazwy łatwo przetłumaczalne zamienił bym na polskie, natomiast nazwy własne np. związane z nazwiskiem twórcy lub rejonem z którego pochodzi rasa pozostawił bym w pisowni oryginalnej, z podaniem właściwej wymowy, choć zawsze istnieje możliwość zastosowania wyjątków.
A oto kilka przykładów z kynologii:
staffordshire bull terrier - nazwa oryginalna, ciężka do przetłumaczenia, w środowisku używany skrót staffik
american staffordshire terrier - nazwa oryginalna, która sama w sobie nie jest zbyt jasna, w środowisku używany skrót amstaff
bouvier des flandres - nazwa oryginalna, stosowana powszechnie, choć tłumaczenie brzmiało by krowiarz flandryjcki :D
west highland white terrier - nazwa oryginalna, choć można ją przetłumaczyć, to jednak nikt tego nie robi, a w środowisku przyjął się skrót west
perro de presa canario - nazwa przetłumaczona jako bojowy pies z wysp kanaryjskich i tu pojawiło się zarzewie sporu, gdyż hiszpańskie słowo presa oznacza psa chwytającego (myśliwskiego i farmerskiego), a nie ściśle bojowego; spór trwał do momentu, gdy na fali poprawności politycznej w organizacjach kynologicznych zaczęto odżegnywać się od niechlubnych kart historii niektórych ras; w tym czasie nastąpiła zmiana nazwy na dogo canario, czyli dog kanaryjski i spór wygasł;
tosa inu, akita inu, shiba inu - japońskie rasy z zachowaną nazwą oryginalną
fila brasileiro - oryginalna nazwa stosowana zamiennie z mastiff brazylijski
bloodhound - nazwa oryginalna
pinczer - nazwa spolszczona, oryginalna brzmi pinscher
owczarek niemiecki - tłumaczenie z oryginału deutscher schäferhund, kiedyś używano zamiennie nazwy owczarek alzacki, ale ta nazwa powoli staje się archaizmem
_________________
© Michał "Lobo" Bugajski
 
 
BIANKA1 
MODERATOR



Województwo: dolnośląskie
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 22 Lis 2009
Posty: 1509
Wysłany: 2011-01-27, 09:15   

Guzik mam do powiedzenia , ale i tak powiem ;)
Zgadzam się całkowicie z wypowiedzią Pana o nicku Markus Kurspiot .
U mnie na wsi nigdy nie widzieli czubatek , dopiero zobaczyli je u mnie . Wołają na nie " sowy " Może za parę lat ta nazwa się przyjmie , bo czemu nie poddać się woli ludu . I już nie będzie problemu czy to Padewskie , czy Polskie . Będą Sowy .
_________________
Mój temat w Spisie Hodowców . Zapraszam .
http://www.forum.woliera.com/viewtopic.php?t=9405

 
 
ShowGirl 
REDAKTOR



Województwo: łódzkie
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 29 Maj 2010
Posty: 1000
Wysłany: 2011-01-27, 10:51   

Bianka punkt za sowy :D D
Jak juz rodajlendka to czemu nie milaflerka tylko karzełek łapciasty? To jest niekonsekwentne i wprowadza chaos. Ja tez się zgadzam z Marcusem
( akurat nie w kwesti wieśniackości - to raczej klasyczny ponglisz ;) ) Ale zachowanie oryginalnych nazw byłoby lepsze, wymowę polską zawsze przecież można podać w nawiasie obok w pisowni powszechnej [rhode island red - rodajlend czerwony/karmazyn]. Jeśli ktoś hoduje jakąś rasę na poważnie to przecież może się chyba nauczyć poprawnej pisowni i wymowy.. To, że starsi hodowcy być może nie znają języków nie znaczy, że młodsi się ich nie nauczą. Na wystawie były przykłady nowych ras, co będzie jeśli ktoś będzie chciał zarejestrować w Polsce rasę, która jest już rejestrowana za granica np w Unii tak najbliżej sięgając - automatyczne spolszczenie? Mi się to kojarzy z przyzwoleniem na pewną niedbałość w nazewnictwie. Już i tak widuję na allegro co jakiś czas tajemniczą rasę nazywaną Schabo - tak w polowie drogi miedzy chabo i szabo:}
Co się da przetłumaczyć dosłownie to się da -np bojowiec/ okreslenie rodzaju lutycki /ktory ale niektóre rzeczy lepiej zostawić tak jak są [nazwy własne typu la fleche, albo sebright - a sebrytke zostawic w nawiasie. Nie lord Sebryt w końcu ja stworzył].
_________________
głównie białe kury .
mój wątek : http://www.forum.woliera....p?p=83910#83910
 
 
adrian_lasek 
REDAKTOR



Województwo: warmińsko- mazurskie
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 667
Wysłany: 2011-01-27, 11:31   

Podpisuję się pod wszystkimi powyżej. Spolszczanie nazw moim zdaniem jest nieodpowiednie. Nie na tym polega patriotyzm. Po pierwsze wprowadza to niepotrzebny zamęt, a po drugie niektóre potoczne nazwy są śmieszne i wcale nie przypominają ras kur. Mój tata nazwał moje bojowce malajskie dinozaurami, ale to nie oznacza, że zmieniam od razu ich nazwę. Co do bojowca malajskiego, to zastanawiam jaka nazwa zostałaby wybrana dla tej rasy, gdyż obecnie spotykam się z: bojownik malajski, bojowiec malajski, malaj. Może najlepiej wszystkie 3.
A i jeszcze jedno. Dzięki tym super zmianom nazw ras w tytułach tematów, ktoś usunął temat o jedwabistych. Wyjaśnienia nadal brak.
 
 
sroszkowski 
Specjalista
Założyciel Forum!



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 7 razy
Wiek: 67
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1787
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-27, 11:42   

Markus Kurspiot napisał/a:

Cemanka - Niech pozotanie Ayam Cemani - nazwa wręcz przyjęta na całym świecie. Po co nam bałagan. W dodatku ta nazwa nawet lepiej brzmi i "wygląda" Podobnie z "Lafleszką".

Nieprawda.
Wzorce: niemiecki, czeski, holenderski i europejski - cemani, a nie ayam cemani.
Markus Kurspiot napisał/a:

Po co komu takie coś? Są nazwy, niech pozostaną. Posługuje się nimi cały świat. No ale my musimy być inni... A robimy krok wstecz....

Nieprawda.
Każdy kraj stosuje swoją politykę nazewniczą. Oto kilka przykładów.
Asil (niemiecki), Aseels (holenderski), Asilky (czeski)...
bojovnicky ko samo (słowacki), Ko Shamo (niemiecki), Ko Gunkei (francuski), Ko Shamo Bantam (angielski)
Bantamki (słowacki), Bantam (niemiecki), Java (francuski), Rosekomb Bantam (angielski)
Hodvabnicky (czeski), Seidenhuhner (niemiecki), Negre-soie (francuski), Silkie (angielski)
Japonky cabo (słowacki), japonki (słowacki), Nagasaki (francuski), Japanese Bantam (angielski)
Starczy?
Marskus, zanim zaczniesz wyrzucać z siebie, jak pistolet, sądy z szybkością karabinu maszynowego, usiądź, zajrzyj tu i ówdzie i dokształć się trochę.
A za tego "wieśniaka" dziękuję Ci osobno.
Na polskiej wsi właśnie (urodziłem się na wsi zabitej dechami, choć blisko Warszawy) można znaleźć nieprzebrane bogactwo, tradycji i kultury. To właśnie tam przetrwały bardzo cenne elementy naszej kultury materialnej. Na przykład kury. Liliputy, sławny "Bażancik", w oparciu o którego tworzona jest nowa rasa.
Mówi Ci to coś?
 
 
Markus Kurspiot 
STARSZY REDAKTOR
Kurczaczek



Województwo: opolskie
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 541
Skąd: Głogówek
Wysłany: 2011-01-27, 11:54   

Nie chodziło mi o to żeby kogo kolwiek urazić... Jeżeli tak się stało, to przepraszam. Napisałem to co myślę. Jeżeli ktoś nie zgadza się ze mną, to trudno. Tutaj chodzi o dojście do kompromisu, a nie o rzucanie wyzwiskami.

Po prostu wg mnie nazwy te wyglądają śmiesznie...
_________________
Markus Kurspiot
www.markuskury.pl
 
 
sroszkowski 
Specjalista
Założyciel Forum!



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 7 razy
Wiek: 67
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1787
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-27, 12:05   

Ależ ja się nie gniewam. W Twoim wieku byłem jeszcze większym pistoletem od Ciebie. Takie niespokojne duchy popychają świat do przodu i są nośnikiem postępu. Moją rolą, jako starszego kolegi, jest chronić takich jak Ty, by jak najdłużej chciało im się wnosić dobry ferment w to nasze zakompleksione życie, ale jednocześnie wskazywać błędy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 12