Woliera Strona Główna Woliera
Forum dla milosnikow ptactwa

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Krajowa (Narodowa) wystawa gołębi i drobiu w Warszawie 2011
Autor Wiadomość
Łukasz23 
REDAKTOR



Województwo: Łódzkie
Pomógł: 3 razy
Wiek: 37
Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 589
Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2011-01-19, 16:20   

uuuuuuuu ile zdjęć :d
faktycznie było co oglądać :P

Liliputy i Czubatki przodowały :P
fajnie że Was było tam tylu...
teraz są choc foto relacje na forum dla tych co nie byli :/

ej Tomek83 na 6 stronie dałeś foto dziko ubarwionych Kaczek Krajowych i gęsi Kubańskich tam między nimi są jeszcze 2 białe kaczki co to jest :?: to jakieś Pekiny :?: :?: :?:

i nawet Zielononóżki w nowych kolortach 8)
skąd się takie wezneły :?:
gdzie je wyczajono :?:
_________________
www.aviornis.com.pl

bo pierwszy był Bażancik :) i już !!!
 
 
Tomek83 
MODERATOR



Województwo: łódzkie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 37
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 701
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-01-19, 16:41   

Łukasz23 napisał/a:
ej Tomek83 na 6 stronie dałeś foto dziko ubarwionych Kaczek Krajowych i gęsi Kubańskich tam między nimi są jeszcze 2 białe kaczki co to jest :?: to jakieś Pekiny :?: :?: :?:

Gęsi zatorskie ;)
_________________
Forum
akwarystycznne


Spis Hodowców http://www.forum.woliera.com/viewtopic.php?t=9756
 
 
wj1964 


Województwo: śląskie
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 487
Wysłany: 2011-01-19, 17:14   

Łukasz23 napisał/a:


i nawet Zielononóżki w nowych kolortach 8)
skąd się takie wezneły :?:
gdzie je wyczajono :?:

Oj Łukasz Łukasz.... przecież niebieskie od dwóch lat oglądaliśmy w Poznaniu, a białe były w ubiegłym roku!
One się znikąd nie "wezneły", tylko zwyczajnie "zrobione" zostały, czyli wyhodowane! :D
 
 
tp29 



Województwo: podkarpackie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 42
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 614
Wysłany: 2011-01-19, 17:18   

Dziękujemy (my nie obecni ) za relacje i podsumowanie Wystawy.
Gratuluję organizacji i myślę, z tego co piszecie wielkiego sukcesu.
Mam nadzieję, że zaplanujecie kiedyś również Wystawę na południu Polski. W 2013 roku np. - o ile wcześniej nie będzie końca świata :diabel::

Ps. Może nie powinienem pisać za ShowGirl, ale to co napisała o tych niby chorych kurkach to nie zrobiła tego ze złośliwości - tylko wręcz przeciwnie z życzliwości.
Tak aby na przyszły raz mieć to na uwadze.
Skoro piszecie, że to ze zmęczenia to ok. Zawsze może się to zdarzyć, nawet chore się trafią.
Markus - a Ty się tak nie spinaj :diabel:: , Showgirl wyraziła tylko swoją opinię, a do tego chyba każdy ma prawo :P
 
 
Wanda Rakoczy 



Województwo: Mazowieckie
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 10 Sie 2008
Posty: 129
Wysłany: 2011-01-19, 22:50   

Ciekawa wystawa, piękne, dzielne / że cierpliwie to wszystko wytrzymały/ kury, miłe spotkania i pogaduchy ze znajomymi. Jedno czego zabrakło, to spotkania wszystkich Czubatkowiczów, wszystkich razem, gdzieś w jednym miejscu, w jednym czasie. Cała grupa na chwilę zebrała się podczas wręczania upominków wystawcom, ale może gdzieś obok byli ci, którzy nie dawno wstąpili do Stowarzyszenia, których twarzy jeszcze nie znamy. To była najlepsza okazja do poznania się jak również do policzenia ilu nas Czubatkowiczów odwiedziło wystawę. To nie krytyka, że czegoś zabrakło, jako członek Zarządu mogę tylko w jakiejś części czuć się winną że nie udało nam się zorganizować takiego spotkania. Uważam że było bardzo potrzebne.
 
 
Jacek


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 59
Wysłany: 2011-01-20, 11:11   

Łukasz23 napisał/a:
ej Tomek83 na 6 stronie dałeś foto dziko ubarwionych Kaczek Krajowych i gęsi Kubańskich tam między nimi są jeszcze 2 białe kaczki co to jest :?: to jakieś Pekiny :?: :?: :?:


o ile mnie pamięć nie myli, to pokaz białej wersji kaczki krajowej
J.
 
 
Tomek83 
MODERATOR



Województwo: łódzkie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 37
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 701
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-01-20, 13:57   

Jacek napisał/a:
Łukasz23 napisał/a:
ej Tomek83 na 6 stronie dałeś foto dziko ubarwionych Kaczek Krajowych i gęsi Kubańskich tam między nimi są jeszcze 2 białe kaczki co to jest :?: to jakieś Pekiny :?: :?: :?:


o ile mnie pamięć nie myli, to pokaz białej wersji kaczki krajowej
J.

Jeżeli mówimy o tych ptakach, które były w jednej wolierze z kubankami i krajowymi, to owszem. Jeżeli o tych dwóch, które były w osobnej wolierce, to gęsi zatorskie.
Pozdrawiam
_________________
Forum
akwarystycznne


Spis Hodowców http://www.forum.woliera.com/viewtopic.php?t=9756
 
 
sroszkowski 
Specjalista
Założyciel Forum!



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 7 razy
Wiek: 67
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1787
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-21, 13:46   

Poniżej wklejam wstęp do dodatku specjalnego "Polskie Rasy Drobiu". Dla mnie osobiście ta wystawa miała szczególne znaczenie, bo była swoistym podsumowaniem tego, co udało się dokonać w ciągu niewielkiego w sumie okresu czasu.

Podsumowanie dekady

Jest początek XXI wieku. Rok 2002.

Od czasów prof. Kaufman, czyli od ponad pięćdziesięciu lat, nie prowadzono w Polsce żadnej pracy hodowlanej nad polskimi rasami drobiu. Jeżeli jeździliśmy za granicę, to tylko po to, aby coś tam kupić, a nie pokazać. Skąd świat miał wiedzieć, co się u nas dzieje? To macie swoje narodowe kury i kaczki? - pytano ze zdziwieniem.

Jest początek następnej dekady. Rok 2011.

W ciągu minionej dekady w naszym kraju dokonują się ogromne przeobrażenia w świadomości społecznej. Dotychczasowa kurka padewska staje się czubatką polską. Działają dwa kluby przekształcone w stowarzyszenia - „Gallus" oraz „Czubatka Polska" - które w sposób istotny zmieniają polską rzeczywistość, choć każde w innym zakresie. Zaczyna wręcz panować moda na hodowlę kur ozdobnych. Uświadomiliśmy Europie, ze Polacy wnieśli istotny wkład w ogólnoludzkie dziedzictwo kulturowe.

Przez osiem lat funkcjonuje czasopismo „Woliera", które za swój nadrzędny programowy cel przyjmuje pełnienie roli edukacyjnej. Na jego łamach wypowiadają się największe autorytety. Pismo ma szeroką formułę wydawniczą, jest otwarte na świat, a przez wielu zagranicznych czytelników uznawane jest za najpiękniejsze pod względem edytorskim. Jednocześnie stopniowo rolę edukacyjną przejmuje Internet, w tym forum Woliery, gdzie setki, najczęściej młodych zapaleńców, może wymienić się doświadczeniami oraz zbudować rządzącą się swoimi prawami społeczność. O fenomenie Internetu piszemy w niniejszym dodatku.

Następuje duży boom w hodowli polskich ras. Zielononóżka polska trafia pod strzechy. Rzesze pasjonatów ruszają w poszukiwaniu staropolskich mamutów. Słowo bioróżnorodność nie jest już pustym hasłem. W ciągu krótkiego czasu zostają wyhodowane, a następnie zarejestrowane trzy nowe rasy: czubatką dworska, karzełek polski - liliput oraz kaczka krajowa, a także kilka nowych odmian barwnych czubatki polskiej. Ale to dopiero początek. Stabilizacja ras potrwa jeszcze wiele lat. Pojawiają się coraz to nowe wyzwania, co doskonale widać na tej wystawie. Komisja standaryzacyjna ma pełne ręce roboty - została zgłoszona prawie setka ras i odmian barwnych do rejestracji. Ile z nich wytrzyma próbę czasu? Zobaczymy. Ważne, ze proces się rozpoczął i toczy się swoim rytmem.

Dzisiaj polscy hodowcy spotykają się z zagranicznymi kolegami w Niemczech czy Holandii jako równoprawni partnerzy. Strumień wymiany handlowej ma już dwa kierunki. Nasz dorobek pokazywany jest na wielu zagranicznych wystawach. Był i jest nadal import, ale coraz częściej kury wyhodowane po raz pierwszy w naszym kraju zasilają tez zachodnie hodowle.

To, co wydarzyło się najcenniejszego w ciągu tej dekady, to uruchomienie niespotykanej dotąd aktywności społecznej. Każdy daje z siebie to, co może i co wydaje mu się słuszne -jedni dzielą się swoją wiedzą, inni podróżują rowerami, aby odkryć nowe horyzonty, a jeszcze inni mają pełne kurniki. Często okazuje się, ze wcale nie trzeba przemierzyć tysięcy kilometrów, aby poczuć się odkrywcą - tuz obok, pod ręką, mamy prawdziwe skarby i wystarczy trochę wrażliwości, aby je zdobyć.

Nie obywa się bez konfliktów. Ale tak już jest, ze rzeczy twórcze, najbardziej wartościowe, zawsze powstają w wyniku konfrontacji. Świat hodowlany składa się bowiem z wielu indywidualności. A tam, gdzie są pasje, zaangażowanie, tam muszą pojawić się emocje. Trzeba mieć prawdziwy talent i jednocześnie żelazne nerwy, aby to całe rozedrgane towarzystwo utrzymać w jako takich ryzach. Jednocześnie daje się zauważyć coś niezmiernie cennego - są sprawy nadrzędne, które, pomimo różnicy zdań, każą zacisnąć zęby, zapomnieć o osobistych ambicjach, wszechpotężnym ego i połączyć siły dla wspólnego dobra. W każdym razie jest to moja zasada postępowania.

Kto w sposób czynny uczestniczył w tych przeobrażeniach? Doskonałą okazją, aby poznać lub przypomnieć te osoby, jest niniejsza specjalna wkładka do katalogu. Wiele z publikowanych tu materiałów znalazło się wcześniej w "Wolierze". Ale wciąż pojawiają się nowe osoby, jak chociażby Agnieszka Jędraszek, Markus Kurspiot i Karol Chmielewski, bo świat idzie do przodu. Staraliśmy się przedstawić to wszystko, co jest najcenniejsze w hodowli polskich ras drobiu.

Co prawda w sposób zasadniczy zmienia się świadomość i poszerza się baza społeczna, ale motorem postępu jest w gruncie rzeczy wąska grupka pasjonatów, którzy potrafią zrobić coś z niczego, angażując swój czas i pieniądze - bez zaplecza i etatów, bez wielomilionowych dotacji z publicznej kasy. Cieszy fakt, ze w te pozytywne zmiany włącza się tez środowisko naukowe, co widać po eksponatach na tej wystawie.

A do wszystkich mądrali, którzy, stojąc z boku, przyjmują wygodną postawę recenzenta, mam jedną uwagę: jeżeli uważacie, ze coś jest robione nie tak jak potrzeba, to weźcie sprawę w swoje ręce i pokażcie, na co Was stać.
 
 
ShowGirl 
REDAKTOR



Województwo: łódzkie
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 29 Maj 2010
Posty: 1000
Wysłany: 2011-01-21, 14:02   

Ja mam pytanie a propo katalogu : na stronie ds/13 na górze jest zdjęcie koguta z trzema metalicznymi piórami w ogonie. To tak tylko zaświeciło słońce, czy te pióra są jaśniejsze niż reszta? Ciekawie wyglądają.
_________________
głównie białe kury .
mój wątek : http://www.forum.woliera....p?p=83910#83910
 
 
St. Zera 


Województwo: warm.mazurskie
Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 42
Wysłany: 2011-01-21, 14:08   

Wszyscy, co zabierali głos w dotychczasowej dyskusji, powiedzieli o wystawie niemal wszystko.
Ja przedstawiając swój skromny głos , pragnę bardziej zwrócić uwagę na nowe rasy i odmiany barwne kur pokazane na tegorocznej wystawie.
Zaraz na początku należy stwierdzić, że było co oglądać a komisja standaryzacyjna miała pełne ręce roboty. Przedstawionych zostało 95 kur do oceny przez komisję.
Świadczy to, że wiele wysiłku, pracy i zachęty ze strony kol. Stanisława Roszkowskiego
przyniosło wspaniałe efekty. Wielu mniejszych czy większych hodowców, oficjalnie czy
w zaciszu swoich małych wolierek, majstrowało i tworzyło nowe rasy czy odmiany barwne kur by na tej wystawie można było je pokazać.
Tak m.innymi w ukryciu powstawał "Karzełek Kurpiowski" z dumą zaprezentowany przez kol. Staszka Olbrysia.
Ja też muszę nieskromnie się pochwalić, że dość mocno ukrywaną Złotą Mazurską mogłem nareszcie pokazać. Ponadto, tak niedawno zarejestrowana Czubatka Dworska, a tu już kolejne piekne odmiany barwne.
Rewelacją byly również nowe odmiany barwne Zielononóżki Polskiej Kol. Żelazowskiego czy też kol. Janiszewskiego. Kol. Boczek Janusz poraz drugi przedstawił już swoje piękne Chabo Daruma w 3 odm. barwnych.
Wspaniale i z wielką gracją prezentował się "Karzełek Polski-Liliput " w kilku odm. barwnych, które zaprezentowali kol. St. Roszkowski, Dudek Michał, Chmielewski Karol i Jerzy Wysocki. Czubatka Polska bezbroda miniaturowa pokazana W 6 odmianach barwnych, które wystawili koledzy: Kurspiot Markus i Szymkiewicz Tomasz, to moim zdaniem nr. 1 wystawy.
Nie można było przejść obojętnie obok "Kaczki Krajowej"prezentowanych przez naszą koleżankę Jędraszek Agnieszkę, kol. Dudek Michała i Chmielewskiego Karola poraz pierwszy na tej wystawie krajowej. Pięknie wyglądały również poraz drugi pokazane przez kol. Jurka Wysockiego "Zielononóżki polskie miniaturowe"
Wystawa, ta pokazała,że nareszcie hodowcy zaczęli orezentować dorobek własnej hodowli a nie ptaków na zagranicznych obrączkach oraz pracować nad czymś co własne, rodzime nowe i POLSKIE.
Okazuje się że własna praca hodowlana popłaca a co najważniejsze, to mamy bardzo wielu młodych ,wspaniałych hodowców.
Kochani - Tak t r z y m a ć.
 
 
Mikołaj Piechocki 
drób ozdobny



Województwo: kujawsko-pomorskie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 110
Wysłany: 2011-01-21, 14:35   
   Nr Tel.: 784913218


showgirl to słońce tak zaświeciło.

A podsumowując wystawa była jak najbardziej udana!
Poznałem wiele autorytetów moich jak i innych m.in. p Wilfrieda Deteringa i pana Stanisława Roszkowskiego z czego bardzo się cieszę.

Na spotkanie forumowiczy nie dotarłem bo miałem strasznie napięty grafik :diabel::
,żałuję .

Bo nie tylko ja ale pewnie wiele innych jak by wiedziało co ,gdzie i kto będzie i w dodatku kiedy to zrobiło by się wiele żeczy zupełnie inaczej.No ale cóż jesteśmy tylko ludźmi......
pozdrawiam
Mikołaj Piechocki
_________________
www.totenko.like.pl
Ostatnio zmieniony przez Mikołaj Piechocki 2011-01-21, 14:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Markus Kurspiot 
STARSZY REDAKTOR
Kurczaczek



Województwo: opolskie
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 541
Skąd: Głogówek
Wysłany: 2011-02-03, 12:27   

Myślę, że nadszedł już najwyższy czas na podsumowanie „Krajowej wystawy gołębii rasowych, drobiu ozdobnego, królików oraz innych zwierząt z polskich i zagranicznych hodowli – Warszawa 2011 ” Po wielu własnych przemyśleniach, rozmowach i dyskusjach z hodowcami, - wystawcami jak i z zwiedzającymi… Była to wystawa zorganizowana z okazji 150 lat ruchu hodowlanego zorganizowanego na terenie Warszawy i okolic. Patronat honorowy objęli: Marek Sawicki – minister rolnictwa i rozwoju wsi oraz Adam Struzik – marszałek woj. mazowieckiego.

Tak prywatnie: ;)

Na wystawę zgłosiłem 108 kur do konkursu oraz 27 kur w ramach pokazu nowych odmian kolorystycznych do Komisji Standaryzacyjnej - (1 rok pokazu). Po wielu trudnościach do Warszawy w piątek około godziny 9.00 dojechało 89 kur (konkurs) oraz 26 egzemplarzy do pokazu…

Kąpiel i czyszczenie kur zajęło mi cały tydzień. Zabrakło czasu na przycinanie motylków, wyrównywanie dziobów, paznokci i inne już „kosmetyczne” zabiegi… Do Warszawy dojechałem więc z nienajlepszym humorem… z myślą, żeby tylko zawieść kury , aby dotrzymać słowa. Jak się okazało w hali wystawowej czekali już sędziowie na moje kury… Na czele z jednym z najlepszych europejskich sędziów i specjalistą od kur czubatych: Frankiem Peschke z niemieckiego Sebnitz. Przyleciał do Polskie specjalnie oceniać tylko moje kury! Oprócz tego kury oceniali tacy sędziowie jak:

-Wilfried Detering (D)
-Kahre Michael (D)
-Peschke Frank (D)
-Zuffa Peter (SK)
-Oleksak Janusz (PL)
-Wartacz Jarosław (PL)
-Piątek Medardy (PL)
-Salamon Joachim (PL)

Sam piątek był więc bardzo napięty. Trzeba było oprócz powkładania do klatek setki moich kur, dokładnie do przydzielonych im klatek, to jeszcze rozłożyć, niestety dosyć skromne mimo wielkich planów, stoisko. Oprócz tego należało porozkładać inne klatki, wkładać inne kury do klatek, pomóc innym w rozkładaniu swoich stoisk no i wprowadzeniu ostatnich poprawek w katalogu. Ponadto cały piątek asystowałem w ocenie sędziemu Salamonowi Joachimowi (PL). No i bardzo dziękuję Karolowi Chmielewskiemu, który wybawił mnie z funkcji asystenta przy Franku Pechke no i tłumaczenie kart ocen z niemieckiego na polski.

Nie wierzyłem, że wystawa zostanie otwarta w sobotę nad ranem. Przy piątkowym chaosie, masie rzeczy do zrobienia jeszcze i całym zamieszaniu organizacyjnym, był to wręcz mało realne. No ale udało się !!!

Wieczorem nie czułem już nóg. Po całym tygodniu nieprzespanym, nie mówiąc już o ostatnich kilku dniach – i samym piątku. :D

Sobota była już o wiele bardziej spokojna. Pozostało tylko noszenie kur do fotografii ( fotograf- Paweł Kalata), co w zasadzie zajmowało cały dzień. Do tego rozwieszanie ostatnich kart ocen, własnych reklam, czy ofert sprzedaży danych kur…

Niedziela również pracowita, ale już o wiele mniej…

Moje kury uzyskały noty od 90 do 96 punktów. A więc w zasadzie mój „występ” można nazwać porażką. Oceny takie wynikały w zasadzie z nie przygotowania kur, a zwłaszcza jeżeli chodzi o czuby. W ten właśnie sposób kury traciły cenne punkty… No ale zostały ocenione przez prawdziwego eksperta – wielki autorytet. Osobiście uważam więc, że zostały zaprezentowane bardzo dobrze, no a oceny, jak na nasze polskie warunki były bardzo wysokie!

W całej stawce białoczubów został wyłoniony zwycięzca wystawy , mistrz Polski – kura kol. Hodowcy Tomasza Szymkiewicza ( niebieska kura – 97 pkt.). Mało kto mógł w to uwierzyć, że „pokonał mnie” ktoś kto wystawił tylko kilka sztuk (przy mojej setce). No ale stało się. Sama kura- niebieska nie rzucała się jakoś w oczy. Były wg mnie przeciętna, no ale eksperci wybrali inaczej .

Nie traktuję jednak tego jako porażki. Gratuluję z tego miejsca jeszcze raz Tomaszowi Szymkiewiczowi! Z p. Szymkiewiczem prowadzimy od kilku lat prace hodowlane nad białoczubami. Kiedyś to ja kupowałem od niego ptaki za wysokie naprawdę ceny. Potem on ode mnie, gdy uznał, że jestem godnym przeciwnikiem… Przypominam, że byłym mistrzem Polski w białoczubach był właśnie Tomasz Szymkiewicz!

Od dwóch lat prowadzimy jeszcze bardziej nasiloną współpracę. Kury wręcz krążą miedzy nami cały czas. A jako, że w tym roku p. Szymkiewicz nie przeprowadzał lęgów, to większość mojego przychówku trafiła w tym roku do jego hodowli. W przyszłym sezonie (2011) najprawdopodobniej ja nie przeprowadzę lęgów. No i sytuacja będzie odwrotna. No i na tym polega prawdziwa i owocna współpraca!

Zwycięstwo więc Jego, czy moje, jest wspólnym zwycięstwem. A taka „porażka” jedynie podbudowuje, dodaje zapału i sił do walki. Na zasadzie „ w tym roku ja Cię pokonam” :D hehe Poza tym cieszy mnie, że rośnie konkurencja, że są jeszcze prawdziwi hodowcy białoczubów.

Bardzo by mnie cieszyło, gdyby można by nawiązać jakąś konkretną współpracę z innymi polskimi hodowcami. Np. z hodowcami z stowarzyszenia Gallus! Z Łukaszem Stolikiem – dosyć dobrym hodowcą czubatek miniaturowych…? To było by dopiero sukcesem i nadzieją na przyszłość hodowlaną…

Trzeba przyznać, że ogromny wkład w zorganizowanie tak potężnej wystawy mieli : Stanisław Roszkowski, Wanda Rakoczy, Józek Michalski oraz Karol Chmielewski. Jak i wiele, wiele innych osób. Wystawa ta jeżeli chodzi o drób – podniosła bardzo wysoką poprzeczkę. W przyszłym sezonie czeka nas wystawa w Szczecinie. Oby było jeszcze lepiej! Wielką niespodzianka i atutem wystawy był katalog!!! Profesjonalnie i ciekawie wydany. Bardzo podobny do katalogów choćby z Lipska. Oprócz tego miał ciekawą wkładkę na temat polsich ras...

Udało mi się na wystawie poznać bardzo wielu ludzi : Anitę Tęcze, Pawła Kalatę, Franka Pesche z którym planuję współprace i który obiecał obejrzenie mojej hodowli „na żywo”, Wilfrieda Detering, Michaela Kahre, Petera Zuffę i wiele, wiele innych osób…

Na wystawie otrzymałem: nagrodę ministra rolnictwa, wazę SHDR CP, dwa wyróżnienia w rasie – białoczub miniaturowy. A także to co najbardziej cieszy: prywatny puchar za współpracę i uznanie od Tomasza Szymkiewicza!

Uważam, ze była to najbardziej udana, ze wszystkich wystaw, w jakich brałem udział jako wystawca lub gość – zwiedzający. Oczywiście zabrakło czasu na rozmowy z znajomi hodowcami, bo cały czas było coś do zrobienia…

Mimo tego wystawa jak najbardziej udana !!!!! Oby wszystkie były takie. Myślę, ze wystawa ta wyrównała wysokie granice, pomiędzy zachodnimi wystawami, a polskimi. Z punktu nie tylko organizatorskiego, ale też jakości prezentowanych kur.

Teraz trochę danych:

Pokazałem białoczuby w kolorach:
KONKURS
- czarny
-czekoladowy
-biały
-jastrzębiaty
-żółty
-czarny biało-narapiany
-beżowy

POKAZ:
Nowe odmiany barwne wyhodowane przeze mnie :
-kuropatwiany
-czekoladowy biało-nakrapiany
-beżowy biało-nakrapiany
-czerwony
-czekoladowo jastrzębiaty
-beżowo jastrzębiaty


Markus Kurspiot
_________________
Markus Kurspiot
www.markuskury.pl
Ostatnio zmieniony przez Markus Kurspiot 2011-02-03, 12:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Markus Kurspiot 
STARSZY REDAKTOR
Kurczaczek



Województwo: opolskie
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 541
Skąd: Głogówek
Wysłany: 2011-02-03, 12:42   

Przesyłam jeszcze kilka zdjęć :D

P1200226.JPG
członkowie SHDR Czubatka Polska
Pobierz Plik ściągnięto 182 raz(y) 72,78 KB

P1200194.JPG
Stanisław Roszkowski
Pobierz Plik ściągnięto 170 raz(y) 72,01 KB

P1200188.JPG
Michael Kahre, Wilfried Detering, Markus Kurspiot
Pobierz Plik ściągnięto 169 raz(y) 73,27 KB

P1200122.JPG
Karol Chmielewski i jego kaczki :) (stoisko)
Pobierz Plik ściągnięto 175 raz(y) 72,65 KB

P1190930.JPG
Puchar Tomasza Szymkiewicza
Pobierz Plik ściągnięto 167 raz(y) 116,08 KB

P1190914.JPG
Markus Kurspiot, Józef Michalski
Pobierz Plik ściągnięto 158 raz(y) 66,77 KB

P1190791.JPG
kogut czekoladowy z prawidłowo przyciętym motylkiem
Pobierz Plik ściągnięto 168 raz(y) 85,23 KB

P1190746.JPG
Stoisko hodowli
Pobierz Plik ściągnięto 170 raz(y) 63,95 KB

P1190739.JPG
ocena kur - Frank Peschke, Markus Kurspiot
Pobierz Plik ściągnięto 190 raz(y) 62,87 KB

_________________
Markus Kurspiot
www.markuskury.pl
Ostatnio zmieniony przez Markus Kurspiot 2011-02-03, 12:50, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Karol Chmielewski 
OPIEKUN DZIAŁÓW



Województwo: warmińsko - mazurskie
Pomógł: 6 razy
Wiek: 27
Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 280
Wysłany: 2011-02-04, 14:15   

No więc…

Krajowa Wystawa w Warszawie była swego rodzaju atrakcją. Takie pokazy/imprezy nie zdarzają się zbyt często, wręcz w ogóle, szczególnie w takim wydaniu. Nie tylko my to zauważyliśmy, zachodni hodowcy, sędziowie także, choćby moja miła rozmowa z p. Frankiem Peschke przy obiedzie, który uznał tę wystawę za bardzo dobrą. Jak widać zaczynają nas doceniać za granicą. Zawiązuje się coraz więcej przyjaźni między polskimi, a zachodnimi hodowcami. Wymiana spostrzeżeń, poglądów to chleb powszedni.

Masterzy wystawy… To nie kto inny jak, p. Stanisław Roszkowski, który przygotował wszystko co do niego należało wspaniale, p. Wandzia Rakoczy – serce wystawy, ciągle uśmiechnięta, nawet wtedy gdy już nie miała na nic sił, p. Józef Michalski wciąż obecny i gotowy do pomocy jeśli była potrzebna. Tym wszystkim osobom, a także wielu innym bardzo dziękuję za gościnne przyjęcie, pomoc oraz miło spędzony czas na wystawie. Chciałbym wspomnieć o kultowym katalogu wystawy, a także o nagrodach dla nas, członków SHDR CP, które w imieniu Stowarzyszenia wręczył p. Stanisław Roszkowski. Pięknie malowane wazy, filiżanki, dzbany… Dziękuję w imieniu wszystkich. Gratuluję także wszystkim członkom SHDR CP za osiągnięcia na wystawie, p. Stanisław Olbryś, p. Stanisław Zera, p. Agnieszka Jędraszek, p. Jerzy Wysocki, p. Tomasz Szymkiewicz i wielu, wielu innych. Tak, tak, nie zapomniałem o Tobie Markus. To właśnie Markus Kurspiot wystawił przepiękną kolekcję czubatek bezbrodych, które mimo wszystko prezentowały się wyśmienicie. Była to swoista atrakcja wystawy. Gratuluję.

Do wystawy przygotowywałem się długi czas, ogólnie sezon wystawienniczy to sporo wyrzeczeń. Zazwyczaj brak czasu kończy się nieprzespanymi nocami. Kąpiel ptaków, pedikiur, manikiur to wymaga trochę wprawy i zaangażowania. Jak już Markus wspominał, nie udało się wyrobić ze wszystkim. Na dodatek my mamy jeszcze naukę, lekcje. Ambicje robią swoje, zazwyczaj chce się wszystko dopiąć na ostatni guzik. Człowiek nastawia się na wielkie rzeczy, gdy jednak nie powiedzie mu się, humor robi swoje. Na szczęście na wystawie wszystko wróciło do normy. Atmosfera załagodziła złe nastawienia.

Na miejscu byłem już w czwartek wieczorem. Wypakowanie, rozlokowanie i ustawienie mojej autorskiej zagródki oraz ptaków zajęło mi kilka godzin, skończyłem ok. 22.00 w nocy. Na drugi dzień zjawiłem się na wystawie z rana, gdyż umówiony byłem z zagranicznymi sędziami do oceny ptaków. Przydzielono mnie do wybitnego sędziego kur czubatych, Franka Peschke. Ocenialiśmy cały dzień, roboty co niemiara, aczkolwiek nie uważam tego czasu za stracony, wręcz przeciwnie. Mogłem „od zaplecza” zobaczyć jak wygląda ocena ptaków przez zachodnich sędziów. Skorzystałem także z konsultacji innych znanych sędziów, jak chociażby Wilfried Detering, Kahre Michael, czy Peter Zuffa. Co mi się podobało w ocenie kurek przez p. Franka Peschke? Szczegółowość, każdy drobny błąd, wada została zauważona i uwzględniona na karcie oceny, to było właśnie to COŚ. Brakuje czasem tego na naszych polskich wystawach. Z drugiej strony staram się zrozumieć też sędziów, gdyż zła ocena ptaka z ich strony może doprowadzić do oburzenia połowy wystawców, do czego organizatorzy nie chcą dopuścić. Nie raz spotkałem się z różnymi obelgami ze strony hodowców, że taki tam a taki sędzia źle ocenił moją kurę, bo ona jest przecież idealna. Niestety polscy hodowcy, być może z niewiedzy, bądź z pazerności tak postępują. Po co, po co rozdawać championy na prawo i lewo skoro ptaki nie zawsze są tego warte, a tak często bywa. Może to się kiedyś zmieni, zobaczymy. Na krajowej wystawie sędziowie postąpili ostro i dobrze! To pokazało dosadnie co w danym ptaku jest złe, a co dobre. Wypisywanie samych zalet podbudowuje wystawcę, lecz gdy jest on przyzwyczajony do zwycięstw i nagle dostaje złą ocenę, bo ktoś z sędziów postąpił racjonalnie i wypisał błędy oraz wady, dostaje on szoku. To jest taki „kubeł zimnej wody”. Osobiście lubię co jakiś czas dostać taki „strzał”, to zmusza do większej koncentracji, zaangażowania, mobilnej pracy i zwracania uwagi na to, czego wcześniej się nie dostrzegało.

Całodniowa współpraca przy ocenie ptaków z niemieckim sędzią Frankiem Peschke na pewno mi pomogła, przekazał mi wiele ważnych informacji. Niekiedy się ze sobą nie zgadzaliśmy, lecz nie dochodziło wtedy do sprzeczek. Po prostu w spokoju dochodziliśmy do kompromisu, to była nauka sama w sobie, która nie poszła na marne. Tego samego dnia, pod wieczór, zdałem egzamin na asystenta sędziego do spraw drobiu. Teraz czeka mnie kolejna przygoda, czas asystentur na wystawach, aby zostać za kilka lat sędzią.

Co wystawiłem? Nastawiłem się głównie na polskie rasy, czyli kaczki krajowe oraz karzełki polskie – liliputy. Kaczuszki wystawiłem w 4 odmianach barwnych, w tym 3 nowe zgłoszone do rejestracji (biała, dzika i sarnia srokata) oraz jedną zarejestrowaną (sarnia). Ostatnia odmiana była oceniana, w której za jedną z kaczuszek otrzymałem nagrodę Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Marka Sawickiego. Karzełki polskie zaprezentowałem w 2 nowych odmianach zgłoszonych do rejestracji, tj. czarna oraz biała. Dodatkowo wystawiłem cochiny, cochiny miniaturowe, a także jako ozdobę wystawy, urozmaicenie perliczki w 4 odmianach barwnych oraz dorosłą parę gęsi kubańskich. Moje wszystkie cochiny wypadły bardzo dobrze, oceny miniaturowych wahały się w granicach 94-96 pkt., w tym jedna z moich kurek została championką w rasie, zaś oceny cochinów dużych wahały się w granicach 93-95 pkt. i tu jedna z czarnych kur została wyróżniona w rasie. To spore osiągnięcie, gdyż do tej pory mistrzem Polski w cochinach miniaturowych był p. Tomasz Szymkiewicz, który wystawił ptaki na krajowej wystawie w Warszawie. Kilka lat temu bardzo mi pomógł w zdobyciu wybitnego materiału hodowlanego oraz dał wiele cennych wskazówek. Jak mówi stare dobre przysłowie „Uczeń przerósł mistrza.”. Wcale nie szczycę się tym, że z nim wygrałem. Jest mi po prostu miło, że moje zdeterminowanie i wytrwała praca nie poszły na marne. Zwycięstwa są miłe, budujące i pożądane, lecz trzeba podchodzić do tego z nutką ostrożności. Zbyt mocne ekscytowanie się może nawet zaszkodzić. Zaćmiewa to wtedy inne, ważniejsze w życiu sprawy, choćby szczęście czerpane z samej hodowli ptaków, oglądania ich, karmienia, samego pielęgnowania. To takie proste rzeczy, które często można pominąć w pogoni za pucharami. Taka „Pasja” może szybko się skończyć.

Karol Chmielewski
Ostatnio zmieniony przez sroszkowski 2011-02-04, 18:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
tp29 



Województwo: podkarpackie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 42
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 614
Wysłany: 2011-02-04, 16:04   

Fajnie czyta się takie relacje. Dzięki.
Czytając, jeszcze bardziej żałuję, że nie mogłem tam być.
Może kiedyś....
I chciałem napisać Karol jak na swój wiek - bardzo dobrze piszesz. Masz talent;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 15