Woliera
Forum dla milosnikow ptactwa

Wystawy / Spotkania / Giełdy - Polagra - Farm

mateusz20 - 2006-09-11, 09:18
Temat postu: Polagra - Farm
POLAGRA - FARM odbędzie się w dniach 12 - 15.10.2006
Serdecznie zapraszam do stolicy Wielkopolski na Miedzynarodowe Targi Rolnicze.

anna czarnota - 2006-09-21, 22:40

Ja będę 14 października w sobotę, będzie ktoś jeszcze?
sroszkowski - 2006-09-22, 08:45

Woliera będzie tam miała swoją zagrodę. Wystawiam też kilka czubatek polskich. Ja osobiście nie wiem kiedy będę w Poznaniu. Najprawdopodobniej również w sobotę.
ssammler - 2006-09-24, 21:07

tak będę ja
mateusz20 - 2006-10-12, 22:51

POLAGRA FARM

Dzisiaj po fizyce nie usiedziałem na miejscu wraz z kolegami z roku, w trakcie 1,5 godzinnej przerwy miedzy wykładami pojechaliśmy na otwarcie największej wystawy rolniczej w województwie (przypuszczam, że największej w kraju). Dla mnie ta wystawa jest na równi ważna z świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocą - taki zemnie świr. Konkretnie planowałem zwiedzanie targów w sobotę, lecz nie mogłem zmarnować takiej okazji - w sobotę i taż pojadę, bo w jeden dzień nie sposób wszystko obejrzeć. Po dotarciu do celu rozpocząłem zwiedzanie od hali, w której wystawiano trzodę chlewną, owce, kozy, gęsi, kaczki i kury. O ile się nie mylę to zostały wystawione wszystkie gatunki gęsi lokalnych i użytkowych naszego kraju tak samo rzecz mała się miała z kaczkami. Oprócz drobiu wodnego swoja uwagę skupiłem na kurach. Prezentowano Zielononóżki (miały trochę za duże grzebienie w stylu legchornów), Żółtonóżki, Legchorny, Suseksy i Karmazyny, zabrakło tylko Palborów, których bezskutecznie poszukiwałem. Znalazłem tylko jednego bażanta złocistego. Na koronie tej hali odbywała się wystawa drobiu ozdobnego i gołębi rasowych. Po obejrzeniu zgromadzonych tam ptaków miałem mieszane uczucia wszystkie sprawiały wrażenie słabych i chorych, ptaki były wysoko ocenione, choć na przykład czubatki, których były 3 pary były moim zdaniem fatalnej jakości, z przemazami i na piórach i nieforemnymi czubami. Kolejną halą, do której zajrzałem był pawilon z numerem 1. Tam jak zwykle umieszczony był duży ring, w którym wystawiano krowy, właśnie przed tym ringiem znalazłem stoisko, "Woliery" z pięknymi kurkami, które biły na głowę wszystkie prezentowane na targach ptaki. W trakcie szybkiej przechadzki po targach dowiedziałem się, że 6km ode mnie są hodowane szkockie krowy górskie (chodzące dywaniki), można tez było podziwiać masę królików, nutrii i szynszyli. Tak na szybko nie jestem w stanie opisać wszystkiego, co widziałem, lecz tak jak zawsze przekonałem się, że warto zwiedzić te targi, bo można zobaczyć wiele ciekawych rzeczy - ciąg dalszy nastąpi


Poniżej zamieszczam kilka zdjęć, pozostała część będzie umieszczona w mojej, prywatnej galerii

Kamil Kowalski - 2006-10-12, 22:59

To jest link do Galeri Mateusza .... ;-)

http://www.forum.woliera....php?user_id=188

mateusz20 - 2006-10-13, 20:30

Zdjęcia już są w galerii
anna czarnota - 2006-10-13, 20:36

Ja będę jutro zwiedzać targi, ciekawe czy będą te same zwierzaki, a może coś jeszcze dojdzie?
mateusz20 - 2006-10-13, 20:38

To się spotkamy, bo jutro będę na stoisku Woliery cały dzień (stoisko jest w haki nr 1 przy ringu)
Kamikazi - 2006-10-13, 21:04

mateusz20 napisał/a:
szkockie krowy górskie (chodzące dywaniki),


Szkockie krowy tak zwane "Highlandy" są urocze!
Dzieki za relacje ze zdjęciami! :)

mateusz20 - 2006-10-13, 21:06

Te krowy hoduje facet z sąsiedniej miejscowości, ma ich 10 sztuk
anna czarnota - 2006-10-14, 19:31

Ja się trochę zawiodłam na kurach jakie dziś zobaczyłam bo zielononóżki miały blado czerwone grzebienie i za duże (wpływ na to mają warunki, często o kur trzymanych na fermach grzebień jest właśnie blado czerwony i oklapnięty) co do reszty wystawianej przez instytut nie mam zastrzeżeń, bo i gąsek i kaczek było dużo i ładne. A te kury wystawiane przez hodowców, to było ich bardzo mało dwie silki, trochę gołoszyjek, bardzo ładne new hampshire, kochinki miniaturowe, dwie brachmy, trochę orpingtonów i czubatki, które zostawiały wiele do życzenia. Jedynie dużo było gołębi, krówek i świnek też było bardzo dużo, no i przepiękne konie od kucyka szetlandzkiego poprzez hucuły, koniki polskie, kłusaki francuskie, po ciężkie belgi, no i oczywiście araby, można było oko ucieszyć...
mateusz20 - 2006-10-14, 20:55

No to ciąg dalszy następuje. Dzisiaj na prośbę Pana Stanisława stawiłem się na stoisku Woliery. Od samego początku na stoisku był duży ruch, zwiedzającym bardzo się podobały wystawione przez Pana Stanisława kurki. Dużo się dziś na rozmawiałem z różnymi ciekawymi ludźmi, nawiązałem kilka ciekawych znajomości. Cały dzień minął całkiem normalnie, na dyskusjach i rozważaniach na temat drobiu i czasopisma. Choć nie obyło się bez dziwnych zdarzeń - mianowicie stoisko ulokowane było przy samym ringu, na którym wystawiano bydło. Dziś na tym ringu odbywała się aukcja czempionów bydła ras, mięsnych. Jedna z jałówek niechciała wejść ani zejść na ring, kiedy ją stamtąd wyprowadzano spłoszyła się i wpadła prosto do zagrody z czubatkami, demolując ją. Krowa uciekła a my musieliśmy połapać przestraszone ptaki i naprawić zagrodę. Po dzisiejszym dniu jestem pełen optymizmu, jestem bardzo zadowolony z możliwości osobistego poznania Pana Stanisława, uważam, że jest to człowiek wielkiego serca, przesympatyczny i bardzo otwarty. Po tak wspaniałym dniu, troszkę się zawiodłem, bo liczyłem na spotkanie z Anną Czarnotą, no, ale niema, co lamentować, nadarzy się pewnie jeszcze okazja, do wymienienia naszych uwag i poglądów w przyszłości. Pozdrawiam i do usłyszenia (napisania).

PS. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z naszego stoiska.

Łukasz23 - 2008-10-05, 15:48

tegoroczna Polagra była dla mnie totalną jazdą bez trzymanki spontan na maxa ale się opłaciło miałem okazje poznać kilka osób z forum miedzy innymi Mateusza20 który to namówił mnie na cały ten wyjazd :D jego brata Mikołaja oraz Arka noi Pana Stanisława Roszkowskiego oraz czubatki Dworskie czubatki Brodate i Liliputy Po raz pierwszy w życiu miałem okazję zobaczyć na żywo Zielononóżke Kuropatwianą a nawet mogłem ją dotknąć gdyż paluchy wciskałem do każdej klatki miałem nawet okazję wyskubać kogutowi piękny ogon jak się potem okazało nagrodzonemu za elegancje w swej rasie Było naprawdę bardzo wesoło choć by z tego powodu że nie miałem czym wrócić do domu jak się potem okazało mój autobus powrotny do domu wcale nie przyjechał sterczałem na dworcu Poznańskim do godziny 22 w domu byłem po 4.00 rodzice którzy nie wiedzieli gdzie ich dziecko się wybrało byli zmuszeni mnie odebrać kochana mamunia za to przygotowała mi kolację i ciepłe kakao przed snem dobre pół godziny spędziłem w wannie rozmrażając się Za rok też wybiorę się na Ploagrę jednak pod warunkiem że przeniosą ją do mojego miasta będę mieć choć te pewność że wróce do domu w miarę wcześnie bo przy moim szczęściu to nawet najbardziej punktualny autobus nie przyjeżdża
Poniżej zamieszczam kilka fotek z tegorocznej Polagry

Łukasz23 - 2008-10-05, 16:01

jeszcze kilka fotek z tegorocznej Polagry

dziś gdy zapytałem mame czy mogę odpieczętować cukierki które znalazłem w jej skrytce odparła że mogłem sobie kupić w Poznaniu

mateusz20 - 2008-10-05, 18:16

Witam musiałem ochłonąć po tym zwiedzającym maratonie. W sumie można powiedziecie to nie była typowa Polagra ja bym to określił że była to krajowa wystawa zwierząt hodowlanych z mała ilością maszyn rolniczych. Z chłopakami nagadałem się za wszystkie czasy, Łukasz jest bardzo sympatyczny, i jeszcze chudszy niż na zdjęciach. Ja niestety zdjęć nie robiłem bo mój aparat odmówił posłuszeństwa. Jeśli chłopaki przejma swoje zbiory morze zamieszcza jeszcze trochę zdjęć. Ciekawostek to były wystawienie alpaki, żubroń, bydło szkockie wyżynne i masa innego kolorowego inwentarza.
Łukasz23 - 2008-10-05, 19:24

za to mateusz20 w realu jest bardziej rozgadany niż podczas klikania przez gg

foto jednej z tegorocznych ciekawostek tj: małego cielaka szkockiego zamieściłem chyba w którymś z postów wyżej :?:

wj1964 - 2008-10-05, 22:48

No fakt, wystawa zwierząt świetna, jednak zauważyłem coś co mnie osobiście trochę "zmroziło"! Nieopodal stoiska woliery wystawione w klatce były kury rasy orpington. Nazwisko hodowcy można powiedzieć dość znane w tym regionie bo i na zimowej wystawie je widziałem, a już z pewnością rok temu chyba w maju w "Arenie".
Jedna z kur miała sporo białej piany na oczach i "zasmarkany" dziób! Nie szukałem jeszcze jaka to choroba (wróciłem dopiero dzisiaj), ale i tak mnie to przeraża.
Z innych "atrakcji" byłem świadkiem, jak konik polski wyskoczył z boksu! Ale się popłoch wśród zwiedzających zrobił! Skończyło się jednak tak szybko jak się zaczęło!
Warto jednak taką wystawę odwiedzić, choćby dlatego żeby zobaczyć zwierzęta z stad zachowawczych.

Łukasz23 - 2008-10-06, 13:05

wj1964 nie tylko jedna z kur :!: było ich wiele po prostu poracha totalna to co pokazano :/ jadąc tam nie czegoś takiego się spodziewałem wystawione tam Feniksy były w fatalnym stanie kichające wychudzone i potargane kurki to samo było w przypadku Wyandott nie no ogółem masakra takie kury to można pokazać na rynkowym straganie ale nie na takiej imprezie :ops:
Jerzy Cwik - 2008-10-10, 17:42

Jak to na straganie można pokazać chore kury :?: i może jeszcze takie sprzedawać 8)
el lobo - 2008-10-10, 18:09

Chore zwierzęta na wystawie. Dlaczego mnie to nie dziwi? Od kilku lat staram się trzymać z dala od wszelkiego rodzaju "spędów". "Chcesz mieć zdrowe ptaki, trzymaj się z dala od wystaw, bazarów i domowego ptactwa" - taką radę dał mi weterynarz i od kiedy ją wcieliłem w życie skończyły się problemy. Kto chce niech się na mnie obraża, ale to kury roznoszą większośc chorób. Do hodowli powinno sprowadzać się tylko jajka, a nie ptaki. Jeden raz odstapiłem od tego i przez 4 miesiące walczyłem z kokcydiozą, którą zwlekłem sobie z maransami. Nowy szczep, moje stado nieuodpornione, efekty łatwe do przewidzenia.
wj1964 - 2008-10-10, 23:36

Pisząc o tych chorych kurach, miałem co innego na myśli. Otóż gdybym był hodowcą i zdarzyłaby mi się choroba, to wolałbym nic nie pokazać, niż wystawiać ptaki w złej kondycji,żeby sobie nie wyrobić kiepskiej marki.
Co do chorych kur na tzw. straganach, to przynajmniej w moim mieście takich nie widziałem, może za sprawą słabego "ruchu w interesie" i może dobrze, dzięki temu mogę czasem coś kupić.

wj1964 - 2009-10-04, 10:08

Tegoroczna "Polagra Farm" odbywa się w dniach 9-11.10 2009 czyli za 5 dni!
wandzia146 - 2009-10-06, 08:55
Temat postu: polagra
witam czy na polagze mozna zakupic kaczuszki ozdobne i dokładnie gdzie sie odbywa i na jakiej ulicy
tomo06 - 2009-10-06, 09:24

Odbywa się w Halach Międzynarodowych Targów Poznańskich, przy dworcu PKP. Główne wejście od ul. Głogowskiej, samochodem najwygodniej od ul. Śniadeckich.
Łukasz23 - 2009-10-29, 09:03

byłem byłem aaa...byłem se w tym roku na Polagrze i widziałem se takie liliputki :/ ;( (foto poniżej)
ciekawostką były niebieskie zielononóżki bardzo żywotne ptaki


nojiii poznałem se przy okazji wj1964 :D rozgadany facio :P

wj1964 - 2009-10-29, 23:37

Witaj Łukasz23! Myślałem, że Ciebie coś "wsysło" po tym Poznaniu :D
Prawdę powiedziawszy nie spodziewałem się, że w tym roku w tym temacie jeszcze ktoś napisze.
No bo ...... tragedia była!
A ja podobnie jak większość ludzi byłem zawiedziony i czułem się oszukany, wszak na oficjalnej stronie targów nic o okrojonej formie nie było!

Jedyny plus to że poznałem osobiście Łukasza i Arka :)

Kilka ptaszysk było na otarcie łez:

Łukasz23 - 2009-10-30, 08:30

wj1964 napisał/a:
No bo ...... tragedia była!
....kaszana była :/


wj1964
ja się sam wsysłem :D
oby za rok gadziny było więcej :P

salma - 2010-08-10, 05:49

znalazłam temat Polagry i... jakoś niezbyt zachęcająco zwłaszcza że 300 km ode mnie, mam jednak nadzieję że będzie fotorelacja :> :?:
damianek - 2010-08-12, 22:24
Temat postu: .
Czy na takiej wystawie można cos zakupić?
W sensie jakieś ptaki naprzykład?

wj1964 - 2010-08-13, 00:25

Tegoroczna wystawa zwierząt hodowlanych będzie najwyraźniej taka jak dwa lata temu.
Informacje o niej wraz z terminem są tutaj:
www.kwzh.pl/pl/
Czy warto na nią się wybrać?
To już każdy musi sam zdecydować czy ma wystarczającą potrzebę odwiedzenia tej imprezy.
Ja jeśli tylko okoliczności na to pozwolą chciałbym tam być i popstrykać zdjęcia, bo jest co oglądać.

wj1964 - 2010-09-25, 00:45

No to odgrzewam temat :!: :!: :!:
Już tylko 6 dni do wystawy :!: :!: :!:
W pracy wolne zaplanowane, więc jak nic się nie wydarzy, to będę na tej wystawie w sobotę :!: A jak się poszczęści :D to także w niedzielę :!:
Tradycyjnie zabieram zapasową kartę do aparatu, gdyby jedna była za mało!

Łukasz23 - 2010-10-11, 19:32

łoooo... no a co to tyle czasu po Polagrze a tu taka cisza ???
nikt nic nie pisze ?? nikt nie był czy jak ???


ja byłem z czego jestem bardzo zadowolony
wybrali my się razem z Mateuszem20 razem my se poszli i razem my se oglądali wszystko
cieszę się no bo widziałem wkońcu swoje wymarzone gęsi GARBONOSE takie jak chciałem takie które gdzieś tam siedziały w mojej wyobrazni ;) stadko składało się z 5 szt.
3 były mega łaciate zwłaszcza gąsior :serduszka: boki grzbiet pierś no i głowa w szaro-brązowe i 2 czysto białe
gęsi GARBONOSE są nieco większe od Kubańskich mają też trochę dłuższe szyje inny kształt i kolor dzioba
noooo ogólnie mówiąc to się w nich zakochałem :D

były też oczywiście moje ulubione gęsi krajowe tj: LUBELSKIE
2 lata temu stado tych gęsi w swoim składzie posiadało więcej ptaków kolorowych tego roku były tylko 2 łaciate w tym jedna małuśkaaaa gąseczka która no...!!!! niestety była basrdzo płocha :( cały czas mi się kryła za białymi koleżankami przez co cięzko było ją złapać w aparat :/

box gęsi LU
od góry był osłonięty siatką podobnie jak boxy gęsi KIELECKIEJ i PODKARPACKIEJ wszystkie one 3 są niewielkich rozmiarów coś na wzór dzikej gęsi gęgawej jak nie takie same! bynajmniej ta łaciatka Lubelska na bank taka była :P świetnie latają a siatka chroniła je przed ucieczką
kilka razy widziałem jak gęś PODKARPACKA fruwa :) potrafi wzbić się powietrze wprost w górę bez rozbiegu berzpośrednio z miejsca w którym stoi


noooo...i widziałem też Czubatki Dw. i Liliputki wystawione przez S.Roszkowskiego podobnie jak i jego samego ;) niestety zajęty był rozmową z jakimiś Paniami :D ;)
ogon i pianie kogutka liliputka mmm... :serduszka:
gratuluję pięknych i zadbanych ptaków :!:

damianek - 2010-10-11, 20:31

Łukasz to gdzie fotki Czubatek Dworskich???
Jak dla mnie była by to największa atrakcja!
Niestety nie mogłem tam być :(

tp29 - 2010-10-12, 19:35

Dokładnie - przyłączam się do prośby Damiana. Też chciałbym widzieć zdjęcia Dworek.
W końcu zobaczył bym , rodziców moich małych ;)
Pan Stanisław coś się tutaj ostatnio nie udziela, to może choć Ty Łukasz zapodasz te zdjęcia!!
Nalegam i czekam!
Pozdrawiam.

Ps. Szkoda, że takich targów nie ma na podkarpaciu. Przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo:(

krzychuw1992 - 2010-10-12, 20:54

ja też dołączam się do damianek, i tp29,
kubao - 2010-10-12, 21:55

oto kilka fotek kurek czubatych z wystawy
tp29 - 2010-10-13, 05:58

kubao - DZIĘKI WIELKIE!!
Ja bym prosił o WIĘCEJ zdjęć! :D

damianek - 2010-10-13, 07:30

Trochę mało widać :/
Ale zawsze coś!
Czekam na więcej zdjęć...!

sroszkowski - 2010-10-13, 20:21

Przez blisko trzy dni ciurkiem, jakie spędziłem na Polagrze zastanawiałem się co tam właściwie robię. Krajowa Rada Drobiarska, gospodarz hali z drobiem, mająca status izby gospodarczej reprezentowała grupę wystawców - nazwijmy to - komercyjnych zarzucających kraj tak zwanym materiałem towarowym. Było mnóstwo championów, złotych i jakich tam jeszcze medalistów. Żadne jednak z tych wyróżnień nie trafiło do "stadek kur amatorskich", bo tak je żałośnie nazwano. Nie wiem jak podeszli do tego inni "amatorzy", ale dla mnie osobiście fakt, że stanowiliśmy jedynie tło dla dla "towarówek" niezbyt się podobał. I nie chodzi tu o puchar, który można sobie potem postawić w oszklonej gablocie, ale o fakt zauważenia pewnych przeobrażeń, które mają miejsce w polskich hodowlach.
W sumie jednak lepiej być "tłem" lub w ogóle "nie być".

Na uroczystej kolacji wysłuchaliśmy rzeczowego i w sumie bardzo dobrego wystąpienia prezesa KRD, jakie to mamy sukcesy eksportowe i o ile wzrosło spożycie mięsa drobiowego na głowę Polaka. Faktycznie jest się czym chwalić. Tam też sobie dobitnie uświadomiłem, że tylko nieliczne światłe jednostki obchodzą jakieś tam odtwarzane staropolskie rasy drobiu, bioróżnorodność, dziedzictwo narodowe i tym podobne dyrdymały, którymi nabiłem sobie głowę. W gruncie rzeczy liczy się twarda ekonomiczna rzeczywistość - w ciągu ilu dni kurczak utuczy się do masy konsumpcyjnej, ile jaka rasa zniesie jajek i jak dużo ważą?

A jednak sadzę, że warto uczestniczyć w tego typu wystawach.

Dlaczego?

Ano dlatego, że nieobecni nie mają racji.
Trzeba też w sposób czynny walczyć o swoje, rozpychać się łokciami, argumentować i przekonywać do tych właśnie swoich racji. Na wspomnianej uroczystości palnąłem krótką gadkę w stylu, że to właśnie ci hodowcy amatorzy z tylnego szeregu są obecnie w Polsce motorem postępu; tworzą nowe rasy, odmiany barwne, zaczynają posiadać ogromną wiedzę nie tylko z zakresu hodowli ale genetyki i weterynarii. A wszystko to bez armii profesorów, zaplecza naukowego, setek etatów i milionowych dotacji z publicznej kasy.

A przecież procesy, jakie zachodzą w całym cywilizowanym świecie są nie do odwrócenia. Ludzie zaczynają wracać do korzeni i uświadamiać sobie, że nie tylko kasa się, a więc ekonomia się liczy, ale także to "coś", czyli wartość dodana, która zaświadcza o bogactwie każdego narodu, a więc jego elementy kultury materialnej, takie choćby jak wydawać by się mogło zwykła rodzima kura czy kaczka. A co my mamy? Szabelkę. No i krzyż oczywiście, którym to walimy kogo popadnie po grzbiecie.

Powołanie Instytutu Zootechniki w naszym kraju, która to placówka ma za zadanie chronić przed zagładą staropolskie rasy zwierząt jest ewenementem na skalę światową. Dzięki niej możemy szczycić się choćby zielononóżką. Ze zdziwieniem dowiedziałem się też, że z polskich zasobów genetycznych korzysta też zagranica. Tak było na przykład z gęsią słowacką, której już w pierwotnej postaci nie ma na Słowacji, a u nas jest. Bardzo dużo dobrego też zrobił dla Polskiej hodowli Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie. Fakt, że w tegorocznej "ofercie" Uniwersytetu znalazła się też czubatka dworska, ma swoją wymowę - niemalże symboliczną i dla mnie osobiście wiele znaczącą.

Czy instytut Zootechniki dostrzeże próbujących robić spore zamieszanie na razie niewielką garstkę amatorów i to co robią? Zobaczymy! Czy Ministerstwo Rolnictwa dostrzeże, że jego rolą jest nie tylko funkcja ekonoma ale też rola kulturotwórcza? Też zobaczymy!

To na tyle.
Idę do swojego kurnika, w którym paskudnie się pobiły dwa moje najładniejsze koguty, a w ślad za nimi kury czubatki dworskiej. Muszę im wytłumaczyć, że przed nimi jest jeszcze kilka wystaw i nie warto tracić czasu na wzajemne wojny.
Czego sobie i innym życzę.

tp29 - 2010-10-14, 06:06

Wszystko fajnie i oczywiście popieram Pana w tym co Pan napisał.
Brakuje mi tu tylko relacji fotograficznej;(
Dla tych którzy nie mogą być na takich targach - fajnie jest choć pooglądać zdjęcia zwierzaków i to nie tylko kur....

wj1964 - 2010-11-07, 02:08

To już dobry miesiąc jak odbyła się ta wystawa, niestety wcześniej nie miałem możliwości tutaj napisać wiec zrobię to dopiero teraz.
Po co ja wybieram się na taką wystawę. Wcale nie po to żeby zobaczyć kury bo te są w mniejszości i głównie takie ogólnoużytkowe. Na kury ozdobne jeździ się na wystawy związkowe.
To pewnie z tego powodu urocze sebrytki, liliputy, czy czubatki brodate miniaturowe nie zostały zauważone, bo niezależnie od tego ile tygodni ( taka informacja jest na tablicy opisującej klatkę) ma stadko jego wartość konsumpcyjna jest żadna.
Trochę gorzej, że nie zostały zauważone zielononóżki niebieskie i białe, czy czubatka dworska, które z uwagi na wielkość i znoszone jajka mogłyby już w kategoriach użytkowych się mieścić.
Dobrze jednak że nasz "wódz" :D doszedł do wniosku, że trzeba tam się pokazać bo w takim dużym mieście jak Poznań sporo ludzi odwiedza tą imprezę z dziećmi, żeby zobaczyć żywe zwierzęta i to jest niewątpliwie aspekt edukacyjny.
Wiecie jaki komentarz usłyszałem przy zagrodzie z kaczkami czubatymi?
Dwie kobiety wymieniają uwagi: zobacz moherowe bereciary
A ja jadę tam po to żeby zobaczyć konie, dotknąć ich aksamitnych chrap.
Jadę poskrobać wieprza za uchem, ba byłem nawet przez moment autorytetem w tej sprawie, bo ojciec dwójki maluchów widząc to powiedział do nich:
widzicie tak się to robi, na co ja .....chyba...... :D
Jadę zobaczyć zwaliste jak góry byki które mają łagodne oczy i szkoda tylko, że los ich jest jednoznaczny itd.....
Niezły ze mnie wariat - ale mnie wcale to nie przeszkadza, a opinia innych niezbyt mnie interesuje!
No i miałem okazję porozmawiać z Stanisławem Roszkowskim, mnie się udało Łukaszu ;)
A dla tych którzy nie mogli trochę zdjęć na zachętę, żeby być może w przyszłości się tam jednak wybrać.

wj1964 - 2010-11-07, 02:14

Kolejne zdjęcia większych zwierząt.
wj1964 - 2010-11-07, 02:39

Następna porcja zdjęć.
Najgorzej fotografuje się owce. Wielkość boksu jest tak mała, że nie ma opcji na dobre zdjęcia.

tp29 - 2010-11-07, 09:43

wj1964 - Dzięki za zdjęcia i relację. Liczyłem na więcej zdjęć drobiu, ale dobre i to.
Szkoda, że w moich okolicach nie ma takich wystaw.
Może się kiedyś wybiorę do Warszawy, choć będzie ciężko ;)

wj1964 - 2010-11-10, 01:10

tp29 miała być kontynuacja tylko Ty "prędki" jesteś, a ja nie miałem gotowych zmniejszonych zdjęć.
Niestety z przykrością stwierdziłem, że drobiu nie mam tak dobrych zdjęć, no ale coś tam będzie. Mam nadzieję, że nie pomyliłem opisów pod zdjęciami.
Jest trochę zdjęć kaczek typu pekin, dla mnie wszystkie są takie same, ale stadka mają inne opisy.

wj1964 - 2010-11-10, 01:18

Teraz zdjęcia gęsi, nie pamiętam które już były pokazane przez Łukasza więc daję wszystkie które były wystawione.[/b]
wj1964 - 2010-11-10, 01:22

Zdjęcia gęsi które nie zmieściły się wyżej i zdjęcia strusi.
wj1964 - 2010-11-10, 01:31

No i wreszcie zdjęcia kur z tej wystawy.
wj1964 - 2010-11-10, 01:41

No i na koniec zdjęcia kur na które kolega chyba liczył najbardziej ;)
I na tym już kończę moją relację fotograficzną.

JABOL1986 - 2010-11-10, 11:56

wj1964, Wielkie dzięki za obszerną relacje z Polagry! W szczególności za zdjęcia Karzełków ;)
Pozdrawiam

tp29 - 2010-11-10, 18:48

Nooooo, i o to mi chodziło!! ;)
DZIĘKI! Za KONKRETNĄ relację no i zdjęcia drobiu.
Piękne kury ....
Ps. Chyba niesamowite uczucie obserwować klucie strusi. Zazdroszczę;)
Jeszcze raz DZIĘKI za foto-relację!

Łukasz23 - 2010-11-14, 17:01

no nieeeeee :!: :!: :!: :!: :!: :!: zatłukę normalnie ubiję :!: :!: :!: wj1964 byłeś na Polagrze i nie dałeś znaku :/ jaka była umowa :?: dowalę za to ile wlezie :cisza:

którego dnia byłeś :?:

wj1964 - 2010-11-14, 23:40

Trochę mnie zaskoczyłeś Łukasz23 tym co napisałeś!?
Przecież w SMS-ie pisałeś, że to Ty nie będziesz mógł przyjść :/
Dlatego nawet nie dzwoniłem.
Byłem w sobotę, na niedzielę już nie zostałem.
No cóż jak dożyjemy to może za rok? Chyba, że wybierzesz się do Warszawy?
Ale to już nie ten temat.
Pozdrawiam.

wj1964 - 2011-08-22, 10:46

wj1964 napisał/a:

No cóż jak dożyjemy to może za rok?

Ech no i kto by pomyślał, że czas tak szybko płynie!
Do najbliższej 15 krajowej wystawy zwierząt hodowlanych od dziś zostało 20 dni :!:
Termin tegorocznej jest dość dziwny, bo wystawa zaczyna się 11 września, w niedzielę. Natomiast kończy 14-go września w środę.
Dotychczas kończyła się w niedzielę, a zwiedzający chyba mogli oglądać od piątku.
W biurze targów poinformowano mnie, że to nie jest błąd i tegoroczny termin jest taki jak na stronie:
www.kwzh.pl/pl/
Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie pojadę "nacieszyć oczy" po raz kolejny.
Pozdrawiam.

strusiamama - 2011-08-26, 15:55

Ja też się wybieram, mam spory kawałek ale warto ;) będę w niedzielę
Dorota71 - 2011-08-26, 21:45

I ja jadę w niedzielę. :D
Mam nadzieję, że się tam spotkamy. :>

strusiamama - 2011-08-27, 09:24

nie przepuszczę takiej okazji Dorota71 :D
gege - 2011-08-29, 22:03

Poszukuje zdjęć z Polagry z 2007 roku.Najbardziej interesują mnie kuce.Ma ktoś?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group