Woliera
Forum dla milosnikow ptactwa

Konkursy/Gry/Zabawy/Zgadywanki - Niekończąca się opowieść.... REAKTYWACJA

Kamil Kowalski - 2007-12-15, 16:58
Temat postu: Niekończąca się opowieść.... REAKTYWACJA
NOWA SERIA OPOWIEŚCI PT:


Niekończąca się opowieść.... REAKTYWACJA
"Na południe od zdechłej kaczki.."



ZASADY: Po prostu dopisz dalszą część opowieści....
Tytuł: "Na południe od zdechłej kaczki.."
Tematyka: Fantasy

Trzymajmy się zadania... Poważnie podejdźmy do tematu... Bez żadnych typu" wszedł Jasio i pierdnął bo to lubił robić najbardziej..."

Chyba macie trochę wyobraźni... ;)


---------------------
START
---------------------




- .... Idziemy już tym traktem czwarty dzień, zatrzymajmy się tu, odpocznijmy.
Sinitra* tylko popatrzyła swym twardym wzrokiem na Kide**...





-------
*Sinitra - Gnomka. Wiek dokładnie nieznany plotki mówią że ma między 16 a 20 lat.
**Kida - Młoda dziewczyna, urodzona drugiego dnia po czwartej pełni księżyca roku Selky [17 lat], córka Króla Adora i Królowej Jony, matka zmarła tuż po porodzie, uciekła z pałacu z powodów bliżej nie znanych - ludzie mówią że chodziło o macochę...



:D :D :D


:wink: :wink: :wink:

Luśka - 2007-12-15, 17:04

... Utrzymała spojrzenie przez dłuższą chwilę. Na Kidzie zrobiło to większego wrażenia. Odwróciła się z westchnieniem i bez słowa ruszyła przed siebie .....
majawn - 2007-12-15, 17:25

W końcu Sinitra wie co robi, a jedyny sposób żeby wyprzedzić Ghargi* to iść nieprzerwanie przez co najmniej pięć dni.


*Gharg, to zblizone do gargulca stworzenie leśne znane ze złego nastawienie do królewskich córek.

Luśka - 2007-12-15, 17:42

Nie wiedziała jednak, nieszczęsna, że jej tropem podąża para Ghargów wertując książkę kucharską . "1000 sposobów na królewnę w galarecie i inne łatwe przepisy" .... 8)
Rocki - 2007-12-16, 14:23

W końcu mimo zastrzeżeń Sinitry postanowiły, że zrobią postój na noc by odpocząć i nabrać sił na dalszą drogę w szczelinie wielkiego starego drzewem na moczarach, niezdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa na jakie są narażone...
Grzegorz Hulanicki - 2007-12-16, 18:15

Ponieważ miejsce, które uznały za bezpieczne wcale takie nie było. A to za sprawą...
Luśka - 2007-12-16, 21:08

...... śledzącego je uparcie Gharga z książką kucharską w łapie.
Straszliwy ten stwór nie marnował czasu. Idąc tropem nieszczęsnych dziewcząt zbierał składniki potrzebne do przyrządzenia Cud Królewny z Hubą w Pyszczku.....

Grzegorz Hulanicki - 2007-12-16, 23:42

....nadziewaną przecierem z pigwy i duszoną w sosie czosnkowym. Ale jedna sprawa zaprzątała obrzydliwy, odrażający i złowieszczy łeb Gharga - skąd na moczarach wziąć przecier z pigwy? A tym czasem w szczelinie wielkiego drzewa...
michal_93 - 2007-12-17, 17:18

...dziewczyny zaczęły układać się do snu, gdy nagle poczuły że ziemia drży,nieszczęsne zaczęły trząść się ze strachu i myśleć co teraz z nimi będzie....
Luśka - 2007-12-17, 19:39

...Dzielna Sinitra pierwsza otrząsnęła się z szoku i pokonując lęk zbliżyła się do szczeliny. Wyjrzała i jej oczom ukazał się ..........
michal_93 - 2007-12-17, 21:07

...potężny i groźny Gharg myślący czym można zastąpić lub skąd wziąć przecier z pigwy, Sinitra zobaczywszy potwora zawołała Kide..........
Grzegorz Hulanicki - 2007-12-17, 23:51

Kida! Znalazł nas, szybko musimy uciekać! Ale Kida wiedziała, że na ucieczkę jest już za późno. Ostatnim ratunkiem mogła być jedyna żecz, której nieznoszą Ghargi........
Luśka - 2007-12-17, 23:55

Dziewczyny spojrzały na siebie...
"-przecież taniec brzucha nie przysto królewskiej córce!" krzykneła niepewnie Sinitra...
-czy wyobrażasz sobie mnie, gnomkę w takich wygibasach? zawołała Kida ...
Jednak nie miały wyjścia ... Taniec brzucha to jedyna rzecz zdolna odstraszyć potwora

Grzegorz Hulanicki - 2007-12-18, 00:27

Przez chwilę stali tak w bezruchu wpatrzeni w siebie - Kida, Sinitra i obrzydliwy Gharg, gdy nagle z drugiej strony mokradeł wyłonił sie drugi równie obrzydliwy Gharg z wielkim słojem, na nalepce którego widniał napis "Przecier z Pigwy Mamy Loris"* To już był koniec, niebyło innego wyjścia. Sinitra drżąco ale pewnie wystąpiła do przodu zrzucając z siebie płaszcz podróżny i zaczeła tańczyć....

*Mama Loris - światowej sławy kucharka, która zdobyła sławę róznego rodzaju przepisami na domowowe przetwory ( złośliwi twierdzą, że zakupiła je nielegalnie na pewnym stadione w jednej ze stolic ludzkich krain).

Luśka - 2007-12-18, 00:40

... w ślad za nią, z pewną taką nieśmiałością jak gdyby z pewnej znanej, niegdyś reklamy, ruszyła gnomka. Dziewczęta w tańcu porzucały kompleksy, wspomnienia, zahamowania i konwenanse, a także narzeczonych, szkołę i wszystko co porzucić mogły .....
W pewnym momencie Kida w szczególnie skomplikowanym pas zbliżyła się do jednego z osłupiałych z przerażenia Ghargów, celnym rzutem pępka spod prawej nogi wytrącając mu słój z przecierem z pigwy Mamy Loris...

Kamil Kowalski - 2007-12-18, 12:41

... "taniec brzucha" okazałe się złożonym stylem walki wymyślonym przed wiekami przez mnichów zakonu "Dzikiej róży", miał on służyć "słabszej" płci do obrony przed napalonymi osobnikami płci męskiej. Styl ten przypominał egzotyczne tańce z tym że, zostało do niego dodane masę skłonów, przysiadów, wymachów, przeciągnięć, skoków i obrotów. W wykonaniu Sinitry i Kidy wyglądało to tak subtelnie i delikatnie jak by faktycznie miał to być zwykły taniec.

Sinitra podskoczyła lekko , złapała się krótkiej gałęzi wyrastającej z drzewa przy którym odbywała się cała "ceremonia", wykonała kilka bujnięć, zakołysań i gdy jej krótkie nóżki były w najdogodniejszej pozycji, puścił drewnianego kikuta. Z całym impetem uderzyła nogą potwora prosto w coś przypominające gnomie czoło, zostawiając na nim odcisk swojego małego czerwonego chodaczka.
Kida stanęła jak wryta...

Grzegorz Hulanicki - 2007-12-18, 19:37

No co - żekła Sinitra. W dzisiejszych czasach dziewczyna powinna umieć się obronić przed potworami, adoratorami i innym niebezpieczeństwem. Kida tylko popatrzyła z podziwem na towarzyszkę.
Po tych tańcach stwierdziły, że lepiej będzie jak pójdą dalej, przed nimi droga przez terytorium Krasnoludzi*.
Oddaliły się jóż kawałek gdy Kida spytała...


* Krasnoludzie - (niemylić z krasnoludami i krasnoludkami) plemię ludzi mieszkające w górach Czerwonawych, trudniące się górnictwem w poszukiwaniu diamentów (nigdy nic nie znaleźli), bardzo opryskliwi, nieprzyjemni, niegościnni i o specyficznym zapachu.

jakub - 2007-12-19, 19:37

Sinitro mam wrażenie że od jakiegoś czasu ktoś nas śledzi i nie ma dobrych zamiarów. Sinitra obróciła się na chwile gdy nagle przed nimi wyrósł Dargen ( wielki czarny trzygłowy pies z krwistymi ślepiami, pięcioma jadowitymi kobrami zamiast ogona ) Zaczely biec ile sil w nogach wiedziały że Dargen należał do krasnoludzi i tym samym był najgorszym omenem przez wielu uważanym za omena śmierci.
Luśka - 2007-12-19, 21:49

BIegły ile tchu, ile sił w nogach ... Biegły w panice, z obłędem w oczach, nie widząc miejsca, gdzie mogłyby się ukryć. Wydawało się, że nie ma dla nich żadnej nadziei, gdy tymczasem ...


-Sinitro!
wydyszała w pędzie Kida

-Sinitro, odrzuć swój podróżny kostur, szybko!

-Sinitra spojrzała na towarzyszkę zdumiona, ale posłuchała . Nie było czasu na dyskusje ... Z całej siły cisnęła w bok kosturem.
W tym momencie Dargen radośnie zaskomlał i pognał w szczenięcych podskokach za rzuconym patykiem.

-APORT ! krzyknęła Kida, a śmiertelnie groźny Dargen jak radosny szczeniak, niosąc w pysku kostur i merdając trzema ogonami w podskokach dobiegł do dziewcząt i z roześmianym pyskiem oddał kostur Kidzie .....

jakub - 2007-12-20, 14:41

Sinitra i Kida zapomniały że cały czas są na ziemi potworów , bestii i omenów. Nieopodal miejsca gdzie się zatrzymały płynęła rzeka Kida spojrzała na nią gdy nagle zauważyła okręt widm zbudowany z paznokci przeklętych. Na niebie zauważyły Celbera ( trzygłowego psa Hadesu) za nim biegl wielki wilk Fenrir, wiele innych zjaw i monstr. Dargen widząc brata Celbera natychmiast odzyskał pamięć, już szykowal się do ataku gdy nagle stary 500 letni dąb pękł na pół i wyszli z niego…….
dadzio - 2007-12-20, 17:44

... dzielni wojownicy. Było ich 300 . Walczyli dzielnie w obronie dwóch pięknych, młodych dziewcząt. Udało im się je obronić. Ci wojownicy zajmowali się obroną ludzi, którzy są w poważnych tarapatach, a mają naprawdę czyste serce. Nie skażone ninawiścią, ani żadnym innym złem. Królewny były bardzo szczęśliwe i dzięczne wojowniko, że ich uratowali. Okozało się jednak, że nie zrobili tego bezinteresownie. Otóż wedłóg księgi, która pamięta jeszcze tworzenie świata, był napisane, że każda dziewczyna uratowana przz wojowników musi się odwdzięczy. Tym odwdzięczeniem się jest wykonanie 10 zadań. Dziewczęta muszą wykonać te zadania. W przeciwnym razie zginą.A zadania nie były łatwe. Pierwsze z nich to...
Luśka - 2007-12-20, 17:55

.... Usmażenie jajecznicy dla całego wojska..

NIe byłoby to specjalnie trudnycm, choć na pewno czasochłonnym zadaniem, gdyby nie to, że jajecznica miała powstać z jaj mrówek ......

Grzegorz Hulanicki - 2007-12-20, 18:21

..olbrzymek słynących z tego, że ich jaja mają magiczną właściwość leczenia wszelkich ran i z tego, iż są krwiożerczymi bestiami. Dziewczyny nie wyglądały na zachwycone, skierowały się w stronę szczytu Czerwonej góry gdzie znajdowało się mrowisko besti. wojownicy postanowili poczekać na nie u podnórza góry.
mateusz20 - 2007-12-20, 19:01

……Tak wiec księżniczki, wchodząc coraz głębiej w ciemny stary grad porastający, zbocza czerwonej góry zaczęły się coraz bardziej obawiać o powodzie swojej wyprawy. Nie wiedziały jak wkraść się do gniazda niezauważone przez olbrzymie mrówki a co dopiero wynieść z niego odpowiednią ilość jaj do przygotowania leczniczej jajecznicy. Mijały godziny, każdy krok wydawał się coraz bardziej meczący. Przedzierając się przez zarośniętą i od dawna nieuczęszczaną ścieżkę, natknęły się na siwego, niewielkiego, pomarszczonego jak rodzynka staruszka siedzącego i kiwającego się jak żyd podczas modłów, na wielkim dębowym pniu. Kida przeczuwając, kim morze być starszy jegomość, pokłoniła się przed nim. Starszy jegomość, nawet nie otworzył oczu, i nie spojrzał na kłaniające się przed nim piękność. Rzekł cichym i spokojnym głosem, wiem, dokąd podążacie, i znam wasze zadanie, mogę wam pomóc, lecz będziecie musiały dla mnie wykonać mała przysługę. Sintra zaskoczona zachowaniem towarzyszki podróży i słowami staruszka, wypaliła bez namysłu w stronę Kidy, kim on jest?, Kadi ze stoickim spokojem odpowiedział:- ten szanowny jegomość to wielki mędrzec z dzikiego gradu, z podnóża czerwonej góry. Jako że jest to bardzo życzliwy człowiek, nigdy nie odmówi pomocy potrzebującym jej. Tak wiec Kida zwracając się teraz w stronę siedzącego staruszka, z należytym szacunkiem spytała. Jako iż możemy sobie nie poradzić z wykonaniem naszego zadania bez twojej pomocy, z chęcią, uczynimy ci tą przysługę. Starszy Pan, tym razem otworzył oczy i rzekł:
- siedzę tu już 100 lat, bez ruchy, bez jedzenia i wody. Proszę was abyście nazbierały dla mnie granatowych jagód rosnących nie opodal i przyniosły mi trochę wody abym mógł ugasić pragnienie. W zamian za to podaruje wam magiczny flet którego muzyka uśp , olbrzymie mrówki i umożliwi wam wyniesienie kilku jaj z gniazda. Obydwie księżniczki zgodziły się na tą prośbę, Kida poszła po wodę a Sintra, wybrała się po jagody, dla wielmożnego mędrca…..

Grzegorz Hulanicki - 2007-12-21, 11:24

....nazbieranie jagód wydawało się najłatwiejszyą czynnością porównując to co ostatnio musiała zrobić, walka z Ghargami, Dargenem, droga przez 4 dni bez odpoczynku. Nazbieranie jagód napewno nie będzie tak niebezpieczne. Na zboczu góry Czerwonej znalazła odpowiednie kszaczki i zaczeła zrywać ich owoce do koszyka. Gdy była skupiona na obrywaniu jagód z kolczastych kszaczków usłyszała trzask gałązki za sobą. Odwróciła się gwałtownie i ujrzała.....
Luśka - 2007-12-21, 11:54

... zbliżającą się armię bardzo wojowniczo wyglądających biedronek ninja ..... 8)
karpik - 2007-12-21, 12:20

... spostrzegła to jedna ze strażniczek mrowiska, która długo nie zastanawiając się wszczeła alarm w mrowisku ponieważ biedronki stanowiły zagrożenie dla "mrówczych krów"(Owady przypominające mszyce dużo większych rozmiarów, które dawały mleko stanowiące pokarm młodych larw mrówek)...
dadzio - 2007-12-21, 16:01

Mrówcze krowy były hybrydą krowy domowej i mszycy. Mrówki bardzo dobrze strzegą swojej hodowli, która liczy kilaset tysięcy mrowczych krów. Biedronka musiała uciekać. Udało porwać się jej jedną z mrówczych krów. Sintra uciekła. Kida przyniosła wodę mędrcowi. Mędzrzec okazał się bardzo ucciwą osobą. Dał magiczny flet księżniczką i powiedział : samo zdobycie mrówczych jaj nie jest takie trudne! Sztuką jest zabrać tylko te, które mają nie mniej niż 100 godzin i nie więcej niż 102 godziny. Jeśli jajka będą świerzsze żołnieże otrują się arszenikiem, który jeszcze nie wyparował. Jeśli zaś jajka będą za stare to mała mrówka w jajku będzie tak rozwinięta, że z jajek nie da się zrobić jajecznicy. Broblem tym jak wybrać te dobre jajka. Otórz jajka zbyt świerze nie mają zapachu. Jajka zbyt stare pachną delikatnie świerzością. Jajka dobre strasznie śmierdzą zgnilizną i pleśnią. Ale to właśnie te śmierdzące jajka nadają się do spożuycie. Jajecznicy nie możecie też smażyć na zwykłym ogniu. Musi to być ogień z dębu. I musi zostać tam dosypany proszek z kwiatu paproci. A kwiat paproci można znależć tylko raz w roku. Ta noc była włóaśnie wczoraj. Sam procesz suzenia trwa 2 lata. Proszkowanie trwa miesiąc. Ale, żeby udowodnić wam moją wdzięczność za wodę i jagody dam wam ten proszek. Dziewczęta wzięły proszek i poszły po jajka. Zagrały na flecie, a wszystkie mrówki zasneły. A o czym śniły? Tego nie wie nikt. Jajka mrówek były tak wielkie, że jedno wystarczyłoby na 100 żołnieży. Nasze bohoterki wzięły więc 3 jajka i sturlały je do podnóża góry. Dziewczęta zrobiły jajecznicę tak jak trzeba. Ale przed nimi było 2 zadanie. A drugim zadaniem było...
Grzegorz Hulanicki - 2007-12-22, 13:10

....pszekonać Sknerusa Skąpka ( pustelnika najbardziej skąpy i niemiły z Krasnoludzi) by dał im mapę wszechwiedzącą (legędarna mapa która wskazywała wszystko co chciało się zobaczyć). O ile Sknerus Skąpek niebył niebezpieczną bestią to do przyjemnych stwożeń nie należał, mieszkał w jednej z jaskiń, gromzdził wszystko co udałomu się zdobyć i niemal niemożliwym było cos od niego wyciągnąć. Dziewczęta przybyły pod ową jaskinię, przed nią były tabliczki " idzcie z tąd, precz, wynocha, niczego nie dotykać". Sinitra czytając tabliczki potkneła się i zachaczyła o coś. Sterta rupieci posypała się ne dół. Z jaskini wylazł dziwny człowieczek o wyjątkowo nieprzyjemnym zapachu i wyglądzie i zaczą krzyczeć...........
Qub@ - 2007-12-22, 13:46

...Wynocha mi stąd!!!Dziewczęta przerażone zaczęły biec ile sił w nogach,on natomiast...
Luśka - 2007-12-22, 14:53

Zachichotał wdzięcznie i poszedł prac skarpetki :wink:
Grzegorz Hulanicki - 2007-12-22, 19:15

To będzie trudniejsze niż myślałyśmy, może wezwiesz swą matkę chszestną Kido, ona napewno zna jakiś sposób. Kida wypowiedziała zaklęcie - kókuryku fikumiku kwa kwa kwa trala la i natychmiast rozległ sie trzask i rozbłysło oślepiające światło. Gdy dziewczęta otworzyły oczy zobaczyły czarodziejkę Lusildę (ubraną jak łowca krokodyli lub poszukiwacz skarbów) i jej magicznego, bajecznego, ogromnego i lśniącego kogóta Filona. :P
dadzio - 2007-12-22, 19:25

Matka chrzestna pomogła dziewczętą zdobyć mapę. Z jej pomocą była to bułka z masłem.Ndszedł czas na zadanie trzecie. Tymrazem księżniczi musiały
Grzegorz Hulanicki - 2007-12-22, 20:23

.......ukołysać i uśpić dziecko olbrzyma, które dostawało zębów i płakało tak, że cała ziemia się trzęsła.
Luśka - 2007-12-22, 21:34

Do ukołysania Olbrzymiątka niezbędna była specjalna machina, tylko skąd ją wziąc?
michal_93 - 2007-12-23, 02:12

...księżniczki szybko pobiegły po wielką księgę wynalazków dla olbrzymiątek i olbrzymów, znalazły sposob w jaki najprościej zbudować specjlną machine snu, ale do tego potrzebne były...
dadzio - 2007-12-23, 13:45

2 mózgi wiewiórek. Tylko to mogło usprawnić maszynę. Ale dziewczętą było smutno, że muszą zabić wiewiórki. Naszczęśćie gdy wybrały się na polowanie zobaczyły jak jastrząp zjada wiewiórkę. Odgoniły go i zdobyły mózg. Potrzebny był jeszcze jeden. Dziewczęta upolowały wiewiórkę i zbudowały machinę. Udało im się uśpić dziecko olbrzyma. Dużym problemem okazało się 4 zadanie. Tym razem królewny musiały ugotować obiad. Z tym, że nie tylko dla całej armi, a także dla ich rodzin. Może byłoby to zadanie niezbyt trudne, ale głównym daniem miał być pieczony jednorożec. A jednorożca musiały upolować same. Niby nic trudnego. Fuzja pif paf i upolowany. Ale to byłoby zbyt piękne. Jednorożca nie można upolować żadną pronią. Trzeba pozbawić go rogu. Róg ten jest 10 krotnie twardszy od diamentu. Nie można odrąbać go siekierą. Piła też nie pomoże. Musi być to nóż jednorazowy. Ale skąd go wziąźć? Restauracji w lesie nie ma. Naszczęście spotkałymędrca z grodu. Dał on im ten nóż i powiedział, gdzie znaleźć jednorożce.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Z tego postu jasno wynika moje zamiłowanie do polowań.

Luśka - 2007-12-23, 15:54

Dał im też przestrogę, że zabiice jednorożca, magicznego stworzenia, ściągnie na nie wieczny gniew bogów.
Przerażone dziewczyny nie wiedziały co robić dalej ... Mędrzec widząc ich zrozpaczone miny rzekł w te słowa

- Dziewczęta, moje drogie. Zabicie jednorożca byloby równoznaczne z waszą śmiercią i wiecznymi mękami w Tartarze, ale dam wam radę ... Jednak w zamian zażądam przysługi.

Dziewczyny spojrzały na niego w oczekiwaniu.

Mędrzec uśmiechnął się pod wąsem i rzekł cico

- nie wolno wam zabić magicznych stworzeń, alejeżeli tego nie zrobicie, również czekają was kłopoty. Jednak możecie wybrnąć ało z tej patowej sytuacji. Musicie znaleźć rosnącego w Górach Straszliwych kaktusa jednorogiego, który jest wierną kopią tych szlachetnych stworzeń, a na dodatek odowiednio przyrządzony smakuje wyśmienicie.
W zamian poproszę was, żebyście odstąpiły mi kilka kolców wz niego, potrzebnych mi do badań .....


__________________________________________________________________________

nie wiem czy do polowań, czy do krwawych horrorów

michal_93 - 2007-12-24, 10:52

...które maja na celu stworzenie nowych rodzajów roślin, księżniczki przemyślały sprawe i wyruszyły w drogę ale zapomniały o najważniejszym czyli sprzecie który pomoże im dostać się w góry straszliwe ,po drodze czekały je straszne nebezpieczeństwa, takie jak dzikie i nieokiełznane jednorozce, w lesie ciemności czekały na nie groźne gargulce.....
Grzegorz Hulanicki - 2007-12-25, 16:58

......stworzenia bardzo złośliwe i o przerażającym wyglądzie. Ochronę przed gargulcami mogło im zapewnić jedynie odpowiednie zaklęcie, a brzmiało ono - "........
Qub@ - 2007-12-27, 01:48

"Expecto Patronum"!!haha...natomiast zaklęcie to nie wiele pomogło, ponieważ..
Luśka - 2007-12-27, 11:15

..... dziewczęta w dzieciństwie odmiawiały noszenie aparatów ortodontycznych, oraz ćwiczeń logopedycznych, co zaoowocowało fatalną dykcją .... :oczy:
Qub@ - 2007-12-27, 15:05

...natomiast one nadal uważały że są piękne i pociągające mimo swojej dykcji, lecz ich wysoka samoocena spowodowała...
dadzio - 2007-12-27, 20:04

zbyt wielką pewność siebie. Naszczęście pojawił się mędrzec i im pomógł. Tym razem zrobił to bezinteresownie. Bardzo polubił dziewczęta, a dziewczęta jego. Ponieważ księżniczki nigdy nie znały dziadków, spytały czy mogą mówić tak do mędrca. On się zgodził. 5 zadaniem byłlo zapażenie herbatki ziołowej. Ale nie byle jakiej. Miałbyć to wywar z mairanku, mięty, rumianku i jeszcze 20 innych ziół. Najważniejszym ziołem była pokrzywa wielko kująca. Były to pokrzywy, króre miały 2 metry wysokości, a popażenie się nimi mogło doprowadzić do śmierci. Na nic nie zdadzą się tu rękawice z wełny czy z jakiegoś sztucznego materiały. Muszą być to rękawice ze skóry dwórożca, moczonej w mleku trójrożca przez 3 dni. Ale co z tym Gharkiem, który je śledził. Otóż żołnierze nie byli tacy niedobrzy, jak mogłoby się wydawać. Co prawda żądają spełnienia zadań, ale za to zatrzymali Gharka w jednym miejcu i nie może on się ruszyć. Wypuszcza go kiedy dziewczęta slkończą zadania. Nie mogą oni zatrzymywać go zacą wieczność. Takie jest prawo. Wróćmy jednak do zadania 5. Naczym to ja skończyłem? A już pamiętam na tym, że musi być to skóra z dwurożca, movczona przez 3 dni w mleku trójrożca. Naszczęście nie były to zwierzęta chronione przez bogów i było można na nie polować. Zasady polowania na dwórożca są takie same jak na jednorożca. Dziewczęta miały nadal przysobie nóż jednorazowy, dany od mędrca. Poszły więc na polowanie. Weszły w las, ciemniejszy niż ten, w którym mieszkają. Naszczęście las miał tylko kilka metrów zanim było polona. Na polanie pasły się dwórożce. Dziewczęta zapaliły śiwczkę. Ach tak. Zapomniałem powiedzieć, że świeczką trzeba je oślepić. Podeczły do najwiękiszego jednorożca i odciały mu rogi. Nosorożec powoli osunoł się na ziemię. Dziewczęta otworzyły wielką księgę ,, wszystko o -rożcach" Tam zobaczyły jak należy oskórować dwórożca. Zrobiły to. Było tam też napisane gdzie znaleźć i jak wydojić trójrożca. Naszczęście są to przyjacne zwierzęta, o nie określonej ilości mleka w wymieniu. Są one w stanie wyprodukować każdą ilość. Dziewczęta potrzebowały 100 litrów. Zdobyły je bez ttrudu. Nawet zaprzyjaźniły się z małym trójrożcem, który miał ledwo 2 tygodnie. Wymoczyły one skurę w mleku i uszyły ręklawiczki. Reszta zadania nie była problemem. Ugotowały one wywar i zaniosły go generałowi Linusowi (imię takie występuje. Mam nawet wojka o tym imieniu.) . Był on dowódcą żołnierzy. Był bardzo zadowolony z wywaru i powiedział, że za tak solidnie wykonana pracę przedłuży areszt śledzącego je Gharka o całe 2 tygodnie. Dziewczęta będą mogły sobie w tym czasie wypocząć, i nabierać zapasów jedzenia, a także zdobyć większą przewagę w drodze.....
Qub@ - 2008-01-10, 15:07

...na targ po kury aby;p...
Luśka - 2008-01-10, 17:26

Zająć się hodowlą i mieć czas na ćwiczenia logopedyczne, których zaniedbały w dzieciństwie, oraz uprawę pietruszki :serduszka:
dadzio - 2008-01-10, 17:33

Zauroczyły je silki. Dziewczęta wykonały resztę zadań i ruszyły w dalszą podróż.
Qub@ - 2008-01-21, 13:59

Podróż nie była miła stwierdziły że koniec tej udręki...i postanowiły..;D;D
adammmos - 2008-01-28, 19:53

założyć farmę kaczek na ulicy wiejskiej :diabel::
Luśka - 2008-01-28, 19:58

Niestety, na samym początku napotkały na pewien problem .... Rozmnożenie dwóch kaczorów wydawało się niemożliwe, ale .... podobno dla chcącego inic trudnego, więc dziewczęta poświęciły się pracy naukowej, nad uzyskaniem potomstwa od dwóch osobników jednej płci, co moglo być jedynym sposobem na zachowanie gatunków blliskich wymarciu ......
Grzegorz Hulanicki - 2008-01-28, 20:21

Kida i Sinitra po długotrwałym studiowaniu wielu ksiąg w bibliotekach najznakomitrzych uczelni i sprawdzeniu wszelkich opcji w internecie doszły do zaskakującego wniosku, iż najleprzym rozwiązaniem będzie.......
Qub@ - 2008-08-21, 00:34
Temat postu: ;p
postanowiły wrócić do swojego domu...ale dlaczego?
Grzegorz Hulanicki - 2008-08-26, 11:34

zapomniały wyłączyc żelazka
jakub - 2008-08-27, 07:07

Gdy już żelazko zostało wyłaczone Kida I Sinitra znowu zapragneły przygód. Ich pierwszą kolejną przygodą jest...
cheeta - 2008-08-28, 19:31

odgadniięcie czy nutlana-taki piekny mityczny ptak szczęścia i smutku naprawde pojawia się i znika niezapomne dodać w ich rodzinnej wiosce

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group